Po opublikowaniu w trzech numerach Połonin rankingów diet radnych większości samorządów z terenu Bieszczad, zakończyliśmy ten materiał felietonem. Jak się okazało właśnie felieton Ambrożego sumujący wzbudził ten cykl wzbudził małą burzę.
W związku z rozpoczęciem prac budowlanych przy gimnazjum nr1 w Ustrzykach zamknięty został plac budowy, na którym do tej pory parkowały dziesiątki samochodów.
Moja przygoda z „Naszymi Połoninami” miała swój początek prawie osiem lat temu, kiedy to wspólnie z Wieśkiem Stebnickim wydawaliśmy lokalny periodyk Sojuszu Lewicy Demokratycznej zatytułowany „Bieszczady Inaczej”.
Finał naszego konkursu z okazji wydania 100 numeru „Naszych Połonin” ustaliliśmy na dzień 1 maja. Miał się on odbyć w Parku pod Dębami. Niestety życie pokazało, że nie wszystko da się zaplanować co do minuty.
Ustrzyckie „Bandanki” jako jedyny zespół z tego miasta miały możliwość gościć w Pałacu Prezydenckim w Warszawie, dlatego też śmierć prezydenckiej pary i pozostałych osób w katastrofie samolotu pod Smoleńskiem wywarło na tych dzieciach niezwykle smutne wrażenie.
Czy ktoś wie co to jest szmyrglówka, oszczipija, kulasznik czy moskołok. Pewnie niewiele próbowało tych delicji będących kiedyś podstawą kuchni bojkowskiej i łemkowskiej z pogranicza Polski, Słowacji i Ukrainy.
W ostatnim numerze „Naszych Połonin” zakończony został coroczny cykl publikacji na temat wysokości diet pobieranych przez lokalnych samorządowców nazwany przez redakcję „Rankingiem diet radnych samorządowych”.
Od kilku tygodni miłośnicy bieszczadzkich żubrów bombardowani są informacjami o zagrożeniu, jakim dla tego gatunku jest gruźlica. Chorobę tę stwierdzono u siedmioletniej samicy padłej początkiem marca bieżącego roku.