Nasze POŁONINY - Bieszczadzkie Czasopismo Regionalne Artykuły Forum dyskusyjne Galerie Ogłoszenia 
Baza noclegowa   Baza gastronomiczna   Dyżury aptek   Rozkład jazdy autobusów   Plan miasta
Strona główna

Archiwum
Pisane w Bieszczadach
Szukaj w serwisie:
Redakcja

Kontakt

    Gazeta / moduły
    Serwis internetowy

    Baza noclegowa
Baza noclegowa

Artyku³y » ~ Archiwum » [Nr 16/76] Rozmowa "Połonin" - dziś Bronisław Mrugała
Marek Prorok: Proszę na wstępie o kilka informacji przybliżających czytelnikom pana obiekty narciarskie.

Bronisław Mrugała: Stacja narciarska „Laworta” należy do firmy ABN sp. z o.o. której jestem współwłaścicielem i obejmuje jedyny w Bieszczadach wyciąg krzesełkowy o długości 1300metrów i zdolności przewozowej 1200 osób na godzinę, wyciąg orczykowy dwuosobowy oraz mały wyciąg orczykowy dla początkujących narciarzy. Do dyspozycji naszych gości są tutaj dwie trasy narciarskie dla doświadczonych narciarzy i jedna dla początkujących. Trasy na Laworcie posiadają ważną homologację FIS i mogą się na nich odbywać zawody każdej rangi. Dotykowo na Laworcie oferujemy naszym klientom ponad 40 miejsc noclegowych oraz porządną restaurację. W bezpośredniej bliskości stacji narciarskiej Laworta w miejscowości Łodyna dysponujemy, należącym do mojego wspólnika, uroczym pensjonatem z nowoczesnym zapleczem restauracyjnym dla stu kilkudziesięciu gości. Jeżeli chodzi, o należącą do mnie, stację narciarską Gromadzyń to dysponuje ona dwoma dużymi podwójnymi wyciągami orczykowymi, jednym średnim talerzowym oraz małym, przeznaczonym do nauki jazdy. Posiada trzy trasy narciarskie plus jedna mniejsza dla początkujących narciarzy. Również trasy na Gromadzyniu posiadają homologację FIS.

Marek Prorok: Corocznie na obiektach, które pan reprezentuje odbywa się wiele interesujących imprez narciarskich. Jakie imprezy są zaplanowane na ten rok? Które z nich chciałby pan szczególnie polecić?

Bronisław Mrugała: Powiem tylko o jednej, szczególnie ważnej, bo tego typu impreza trafia do Ustrzyk Dolnych raz na kilka lat. Otóż w nadchodzącym sezonie zimowym będziemy organizować w naszym mieście Ogólnopolską Olimpiadę Młodzieży w sportach zimowych. Odbędą się u nas narciarskie konkurencje alpejskie oraz rywalizacja snowboardzistów. Konkurencje alpejskie zostaną przeprowadzone w dwóch kategoriach wiekowych, juniorów i juniorów młodszych a dodatkowo zawody juniorów będą równocześnie Mistrzostwami Polski. Planujemy, że slalomy giganty zostaną rozegrane na Laworcie a slalomy specjalne na Gromadzyniu. Gromadzyń dysponuje rynną snowboardową, stąd też tutaj właśnie odbędzie się rywalizacja snowboardzistów. Zawody odbędą się w lutym. Wyznaczone są dwa terminy w zależności od warunków pogodowych. Jest to impreza naprawdę dużej rangi o wyjątkowo prestiżowym charakterze, stąd tez musimy dołożyć wszelkich starań aby wypadła bez zarzutu.

Marek Prorok: Działalność gospodarcza, którą pan prowadzi wiąże się z dużym ryzykiem, bo z jednej strony wymaga ogromnych nakładów finansowych a równocześnie jest w znacznym stopniu uzależniona od kaprysów pogodowych. Jak wygląda to według pana?

Bronisław Mrugała: W omawiane stacje narciarskie zainwestowaliśmy znaczne środki finansowe, które w pewnej części pochodzą z kredytów bankowych. Ostatnie dwie zimy były niezbyt udane i stad, nie ma co ukrywać, zamknęliśmy te sezony stratą finansowa. Oprócz wspomnianych kosztów obsługi zadłużenia i codziennych kosztów eksploatacyjnych ponosimy również koszty podatków i opłat lokalnych, które na przykład w przypadku Laworty wynoszą około 100 tysięcy złotych rocznie. Dla zobrazowanie jakie inne koszty wiążą się prowadzeniem stacji narciarskiej podam tylko przykład naśnieżania. Abstrahuję tu od konieczności zbudowania instalacji naśnieżającej a przedstawię tylko tak zwane bezpośrednie koszty naśnieżania, czyli koszty osobowe i ogólnie pojęte koszty energii. W przypadku Gromadzynia zaśnieżenie stoku półmetrową warstwą śniegu kosztuje około 80 tysięcy złotych. Prawdę mówiąc trudności dwóch ostatnich lat trochę przygasiły mój entuzjazm.

Marek Prorok: Przybliżmy trochę te trudności. Mówił pan już o kiepskich dla właścicieli wyciągów zimach, ale które z pozostałych uważa pan za szczególnie istotne? Rozwiązanie których trudności jest dla pana szczególnie ważne i sprawiłoby panu wielką radość?

Bronisław Mrugała: Co do tego nie mam najmniejszych wątpliwości. Są najważniejsze problemy dla działalności stacji narciarskich w Ustrzykach Dolnych. Pierwszy to baza hotelowa, zbyt skromna i na zbyt niskim poziomie. Bez poważnych inwestycji w rozbudowę bazy hotelowej będzie bardzo trudno utrzymać europejski poziom stacji narciarskich. Nasze wyciągi i trasy narciarskie są w stanie przyjąć o wiele więcej ludzi niż ma to miejsce obecnie. Dla przykładu w minionym roku tylko przez kilka dni uruchamialiśmy na Gromadzyniu drugi wyciąg, przez pozostałe dni, a było ich około osiemdziesięciu, pracował tylko jeden. Generalnie rzecz ujmując nasze problemy związane z utrzymaniem rentowności stacji narciarskich spowodowane są zbyt małą ilością klientów. Dzisiejszy klient udający się na zimowe wakacje stawia wysokie wymagania a dobrej klasy hotel jest dla niego podstawą. Drugim problemem o którym chciałbym powiedzieć związany jest z bliskością granicy ukraińskiej a szczególnie dużego miasta jakim jest Lwów. Przez dwa lata po otwarciu przejścia drogowego w Krościenku mieliśmy licznych gości z Ukrainy i bez wątpienia były to nasze najlepsze lata. Najpierw przerażające kolejki na przejściu granicznym odstraszyły naszych ukraińskich gości a później przyjazdy zostały zablokowane przez obowiązek posiadania wiz.

Marek Prorok: Działalność którą pan prowadzi ma ogromne znaczenie dla miasta i gminy Ustrzyki Dolne. Stacje narciarskie Laworta i Gromadzyń są magnesem przyciągającym turystów. Jak układa się pana współpraca lokalnym samorządem? Czy jest coś w czym miasto gmina mogłyby panu pomóc?

Bronisław Mrugała: Współpraca z ustrzyckimi władzami układa się bardzo dobrze. Przez wszystkie lata mojej działalności spotykałem się ze strony władz samorządowych z dużym zrozumieniem. Na dzień dzisiejszy jestem w stałym kontakcie z burmistrzem Sułują, którego bardzo cenię za pracowitość i skuteczność. To dzięki naszej doskonałej współpracy z ustrzyckim samorządem udało się kiedyś zbudować w Ustrzykach przyzwoite trasy narciarskie.. Wiem, że bez ogromnej pomocy władz miejskich byłoby to niemożliwe. W czym oczekuję pomocy? Może w dwóch sprawach. Pierwsza i z pewnością najważniejsza to ściągnięcie do Ustrzyk Dolnych poważnego inwestora z branży hotelarskiej. Miasto ma tu o wiele większe możliwości. Może skusić inwestora możliwością kupienia atrakcyjnej działki na korzystnych warunkach, czy też obietnicą ulg podatkowych a budowa w naszym mieście dobrej klasy hotelu to zadanie o priorytetowym znaczeniu. Druga sprawa to jeszcze szersza i jeszcze bardziej aktywna promocja miasta i regionu. Nie znaczy to, że nic się w tej sprawie nie robi. Może wręcz przeciwnie, dużo się robi ale moje oczekiwania w tej dziedzinie są jeszcze większe.

Marek Prorok: Aby utrzymać należyty poziom usług narciarskich konieczne są ciągłe inwestycje podnoszące ich atrakcyjność. Dużo pan inwestuje: naśnieżanie, wyciąg krzesełkowy, restauracje przy wyciągach. Co planuje pan na najbliższą przyszłość? A może inaczej, jakie inwestycje są pana zdaniem konieczne?

Bronisław Mrugała: Przymierzamy się do budowy 40 osobowego pensjonatu na Gromadzyniu. Stanie on w miejscu istniejącej dzisiaj „Goprówki”. Zgodnie z planem ma on mieć cztery kondygnacje, w tym dwie w ziemi mieszczące kotłownie i szeroko pojęty kompleks narciarskich usług technicznych, oraz dwie naziemne, typowo noclegowe. Konieczna będzie również rozbudowa restauracji. Planujemy dobudowanie do niej części hotelowej oraz rozbudowę pomieszczeń restauracyjnych, tak aby mogła ona na godnym poziomie obsłużyć wszystkich gości hotelowych i przyjeżdżających na narty. Zakupiliśmy część obiektów po byłej spółdzielni mleczarskiej z myślą o przebudowie ich na obiekty hotelowe. Możliwe jest połączenie tych budynków ze stacją narciarską poprzez wybudowanie wyciągu teleskopowego. Jeżeli uda się zrealizować te plany to uczynią one z Gromadzynia stację narciarską z prawdziwego zdarzenia. O wiele większych inwestycji potrzebuje Laworta. Konieczna jest modernizacja i rozbudowa systemu naśnieżania. Budowa hotelu przy wyciągu to warunek konieczny. W planach opracowanych wspólnie z ustrzycką gmina jest budowa na szczycie góry platformy widokowej z restauracja oraz wyciągiem łączącym platformę widokową z miastem. Do tej pory na przeszkodzie tej inwestycji stały sprawy związane z własnością gruntów, ale w chwili obecnej wymiana gruntów z Lasami Państwowymi jest finalizowana i przeszkody formalne znikną. Inwestycja szczególnie ważna i atrakcyjna bo połączy miasto ze stacją narciarska. Dzięki niej mieszkaniec Ustrzyk, czy też gość jednego z ustrzyckich hoteli będzie mógł udać się na Lawortę na nartach.

Marek Prorok: Proszę o kilka zdań o technicznych przygotowaniach do rozpoczynającego się sezonu...

Bronisław Mrugała: Technicznie i organizacyjnie jesteśmy w pełni przygotowani do sezonu. Można chyba powiedzieć, że po tegorocznych inwestycjach Gromadzyń jest technicznie w pełni doinwestowany. Wybudowana w tym roku stacja transformatorowa wraz z całą otoczką i nowymi pompami wodnymi pozwala na zaśnieżenie trasy w ciągu dwóch nocy. Nowe pompy pozwalają na przepompowanie w ciągu jednej godziny 250 kubików wody. Pewnie w przyszłości konieczne będzie jeszcze wybudowanie wodociągu pozwalającego na pompowanie wody z Jasieńki ale to na razie dalsza przyszłość. Krótko mówiąc pod każdym względem jesteśmy gotowi do otwarcia sezonu i z niecierpliwością czekamy na naszych gości. Stacje narciarskie Laworta i Gromadzyń serdecznie zapraszają.

Marek Prorok: Jest pan założycielem i prezesem UKS Laworta, narciarstwo ustrzyckie zawsze leżało panu na sercu i wspierał je pan wszelkimi sposobami. Czy nadal tak będzie? Czy wzorem lat ubiegłych narciarze z ustrzyckich klubów będą mogli korzystać z pana wyciągów za darmo?

Bronisław Mrugała: Rzecz poza wszelka dyskusją. Narciarstwo ustrzyckie to dla mnie sprawa honoru i póki będzie to ode mnie zależało ustrzyccy alpejczycy będą korzystać z naszych usług bez żadnych opłat.

Marek Prorok: Dziękuję za rozmowę i życzę realizacji wszystkich zamierzeń.

Bronisław Mrugała: Dziękuję.

Rozmawiał: Marek Prorok

[Nr 16/76] Rozmowa "Połonin" - dziś Bronisław Mrugała



Imiê
E-mail
Temat
Tre¶æ
Przepisz kod:

 

© 2003-2012 Nasze Po³oniny - Bieszczadzkie Czasopismo Regionalne

Wykonanie i administracja strony: JWK WebStudio