Trzydzieści lat w historii kraju, to zaledwie niewielki ułamek. Trzydzieści lat w historii szkoły to prawie epoka. Narciarska Szkoła Sportowa zwana popularnie dwójką obchodzi właśnie swoje trzydziestolecie. Wszystko zaczęło się nieco wcześniej niż trzydzieści lat. Decyzja o budowie szkoły zapadła bowiem w połowie lat siedemdziesiątych , zaś kamień węgielny wmurowano w 1973 roku z udziałem ówczesnego ministra oświaty Jerzego Kuberskiego. Kuberski brał też udział w uroczystym otwarciu szkoły we wrześniu 1975 roku.
Pierwszy dyrektor
Szkoła podstawowa Nr 1 w Ustrzykach była przepełniona praktycznie od chwili otwarcia, wszak w dorosłe życie wchodzili ludzie pełni powojennej euforii i wiary w nowy sprawiedliwy ustrój. Modelem rodzinnym było posiadanie minimum dwójki dzieci i to w miarę jak najszybciej. To właśnie dzieci tych rodziców dorastały do wieku szkolnego. Ponadto w latach siedemdziesiątych „Polska rosła w siłę, a ludziom miało się żyć dostatniej”, więc wiele się wtedy budowało, w tym także i szkół. Mimo tej ironii przyznać trzeba , że pomysł budowy drugiej szkoły podstawowej w mieście był pomysłem niezwykle szczęśliwym, a sam obiekt wprost dla miasta niezbędnym. Oświatą zawiadywał w tedy w mieście Franciszek Nowak i to on właśnie pilotował tą sprawę od fazy projektu , po budowę, by w końcu zostać jej dyrektorem.-„Gdy projekt był już gotowy okazało się, że sala gimnastyczna ma być taka mikroskopijna. Interweniowałem wiec u kuratora oświaty w Krośnie Tofilskiego i udało się go przekonać do tego by salę gimnastyczną powiększyć. Przecież miała to być szkoła sportowa. Kiedy już zaczęła się nauka musieliśmy ją jakoś wyposażyć. Pieniądze były, ale kto pamięta tamte czasy to wie, że problemem było kupienie czegokolwiek. Wraz ze swoim zastępcą ds. sportowych Janickim zjeździliśmy kawał kraju by zdobyć narty, kijki , kombinezony, wiatrochrony. Kiedy to już dotarło do szkoły i zostało rozdane młodzieży, to często chodziła ona w tym na co dzień, w tym nawet do kościoła.
Dość szybko przyszły sukcesy sportowe. Uczniowie przywozili medale z różnego rodzaju zawodów , w tym także olimpiad młodzieży szkolnej, a nawet mistrzostw Polski. Sukcesy te zaowocowały tym, że Ustrzykom zaproponowano organizację Zimowych Igrzysk Młodzieży Szkolnej. Reprezentanci szkoły dostali się do kadry Polski, wyjeżdżali nawet na mistrzostwa świata jak Pleskacz, czy Taraciński.
Dyrektor Nowak uważa , że jego największym sukcesem był dobór kadry nauczycielskiej. –Byli to ludzie ogromnie zaangażowani w pracę, a przecież warunki pracy były wtedy o niebo gorsze od obecnych. Cieszyło mnie też to, że sporo pracy nauczyciele poświęcali na zajęcia poza lekcyjne. Ja osobiście byłem bardzo zadowolony z kadry nauczycielskiej, to czy oni byli zadowoleni ze mnie to już nie ja mogę odpowiedzieć.
Czego mi dziś brakuje
-To czego mi dzisiaj najbardziej brakuje to zbyt mało pracy poświęconej nauce patriotyzmu.- mówi dyrektor Nowak. Takiego samego zdania jest absolwent szkoły obecny poseł PiS Jędrzej Jędrych. Jego matka była jedną z pierwszych nauczycielek tej szkoły. Poseł również uważa , że młodzież dzisiaj przywiązuje zbyt mało uwagi do historii. Dyrektor Nowak mówi , że boli go to iż wielu uczniów szkoły nawet nie wie kto jest patronem szkoły. Nazwisko Tadeusz Kościuszko niewiele mówi wielu uczniom szkoły.
Natomiast historia szkoły budziła niezmierne emocje wśród jej absolwentów. Anna Wojtasik właśnie tutaj zaczynała naukę. Wspomina swoje nauczycielki Jezierską, Nowak. Dzisiaj ona sama uczy w ustrzyckiej dwójce. To nie jest jakiś odosobniony przykład. Wielu absolwentów szkoły powróciło do niej jako nauczający. Wielu absolwentów rozjechało się jednak też po całej Polsce, a i także po świecie.
Co dalej
Uroczystości rocznicowe mają to do siebie, że szybko się kończą. tak też jest i w Ustrzyckiej dwójce. Bogdan Ferenc mówi, że –„szkoła tak jak i podobne jej placówki ma szereg problemów wychowawczych, finansowych, organizacyjnych. Problemy te jednak rozwiązuje się w codziennej pracy. Duży nacisk kładzie się w szkole na unowocześnienie placówki, wprowadzenie jak najnowocześniejszych metod nauczania. Taki namacalnym dowodem obchodów rocznicowych było otwarcie nowocześnie wyposażonej pracowni języków obcych. To właśnie w takim kierunku szkoła musi iść by nie zostać w tyle.”
Podobnie jak od chwili otwarcia ogromną wagę przywiązuje się tutaj do sportu, a szczególnie biegów narciarskich. Szkoła znów ma swoich reprezentantów w kadrze jak choćby jednego z braci Fundaniczów, który ma szansę jako pierwszy przedstawiciel Ustrzyk pojechać na następne Igrzyska Olimpijskie. Także Rafał Węgrzyn wychowanek szkoły plasuje się od lat w polskiej czołówce biegaczy. Oznacza to, że szkoła nie zaprzepaściła dawnych osiągnięć, a wręcz przeciwnie dopisuje do nich coraz to nowsze.
Wiesław Stebnicki
|