Nasze POŁONINY - Bieszczadzkie Czasopismo Regionalne Artykuły Forum dyskusyjne Galerie Ogłoszenia 
Baza noclegowa   Baza gastronomiczna   Dyżury aptek   Rozkład jazdy autobusów   Plan miasta
Strona główna

Archiwum
Pisane w Bieszczadach
Szukaj w serwisie:
Redakcja

Kontakt

    Gazeta / moduły
    Serwis internetowy

    Baza noclegowa
Baza noclegowa

Artyku³y » ~ Archiwum » [19/112] Damian Przybyła - piłkarz nie tylko wirtualny
Właściciel telefonii komórkowej 36 i 6 od pewnego czasu organizuje rozgrywki Ligi Cyber – Sport w piłce nożnej o mistrzostwo Polski. Eliminacje składają się z dwóch faz i rozgrywane są w Internecie. Pierwsza faza odbyła się przed wakacjami i składała się z czterech tur eliminacji. Miały one wyłowić 32 zawodników, którzy zagrali w drugiej fazie. Pojedynki te zawodnicy toczyli także w Internecie. W końcu wyłoniono 16 zawodników, których czekał finał w Warszawie w galerii Złote Tarasy. Jak się okazało jednym z finalistów został Damian Przybyła z Ustrzyk Dolnych.


Damian był niezłym wirtualnym piłkarzem, ale nie miał pewności co do swoich szans w finałowej rozgrywce. Ponadto trochę stresu kosztowało go dotarcie nocnym busem do stolicy.

Jak okazało się na miejscu zawody te to nie jakaś niszowa impreza dla wtajemniczonych. Wielką Galę Cyberareny 36 i 6 w Fan Zone i na Sali kinowej Złotych tarasów odwiedziło przez 10 godzin trwania imprezy blisko 10 tysięcy zawodników, fanów, kibiców i widzów. Potwierdziło to fakt iż cyber piłka inaczej mówiąc gaming to już nie nisza, a poważna dyscyplina.

16 finalistów podzielonych zostało na cztery grupy po czterech zawodników. Z każdej grupy awansowało do ścisłego finału po dwie osoby. Dalej grano już systemem play-off, czyli do kolejnej fazy przechodzili zwycięzcy pojedynków. Na zwycięzców czekały nagrody pieniężne i rzeczowe. Nie były one może zbyt wysokie, ale jak powiedział mi Damian są już w Polsce tacy gracze, którzy mogą z takiego e-sportu wyżyć. Damian prócz nagród rzeczowych otrzymał za drugie miejsce czek na 1000 zł. Jak twierdzi na razie zajmuje się tym sportem amatorsko, bo najważniejsza w tej chwili jest nauka, ale w przyszłości kto wie?
Damian jest niezwykle skromnym chłopcem i nie wychwalał się swoim sukcesem. Ja dowiedziałem się o tym całkiem przypadkiem.

Pisząc o sukcesie Damiana w Warszawie warto dodać, że prócz wirtualnej piłki gra on w tą prawdziwą w drużynie Bieszczad z Ustrzyk Dolnych. Gra całkiem dobrze, a mając w pamięci to jak dobrym zawodnikiem był w drużynie Bieszczad jego wujek Krzysiek Szot również Damianowi może się udać osiągnąć i w prawdziwej piłce sukcesy na miarę tego wirtualnego w Warszawie.

/steb/

[19/112] Damian Przybyła - piłkarz nie tylko wirtualny



Imiê
E-mail
Temat
Tre¶æ
Przepisz kod:

 

© 2003-2012 Nasze Po³oniny - Bieszczadzkie Czasopismo Regionalne

Wykonanie i administracja strony: JWK WebStudio