|
|||
|
:: [Nr 9/69] Rozmowa "Połonin" Artyku³ dodany przez: Redakcja (2008-10-03 15:01:00)
Rozpoczynamy nowy stały cykl w „Naszych Połoninach”. W każdym kolejnym numerze na pytania dziennikarzy odpowiadał będzie kolejny zaproszony gość. W dzisiejszym wydaniu z panem Krzysztofem Gąsiorem – starostą powiatowym Powiatu Bieszczadzkiego rozmawia Marek Prorok. Marek Prorok: Panie Starosto zacznijmy od dość drażliwej sprawy. Błąd podległych panu pracowników spowodował, że Powiat Bieszczadzki utracił w roku bieżącym subwencje oświatową. Kwota t niemała, bo 700 tysięcy PLN. Jak radzicie sobie z brakiem tych pieniędzy w skromnym przecież budżecie? Krzysztof Gąsior: Sprawa dotyczy internatu w Specjalnym Ośrodku Szkolno Wychowawczym w Ustrzykach Dolnych, w którym również funkcjonuje schronisko młodzieżowe. Podczas sporządzania stosownego wniosku do Ministerstwa Edukacji Narodowej, a właściwie podczas wpisywania do nowego, obowiązującego od niedawna systemu elektronicznego, doszło do dotkliwego w skutkach błędu i miast wnioskowanego internatu do systemu wprowadzono schronisko młodzieżowe. Konsekwencje tej pomyłki okazały się bardzo duże, bo według niektórych wyliczeń wynoszą nawet 750 tysięcy złotych. Po podjęciu wiadomości o błędzie, bezzwłoczne wystąpiłem do resortu oświaty z wnioskiem o zwrot subwencji. Dzięki pomocy wielu ludzi w tym szczególnie pani poseł Elżbiety Łukacijewskiej, udało mi się uzyskać znaczące poparcie dla naszego wniosku. W dniu 20 sierpnia wniosek nasz otrzymał pozytywną opinię komisji wspólnej rządu i samorządu, co było warunkiem niezbędnym do rozpatrzenia sprawy przez Ministerstwo Edukacji Narodowej. Decyzja zapadnie w dniu 18 sierpnia bieżącego roku i miejmy nadzieję, że będzie korzystna dla nas, ja osobiście jestem dobrej myśli. Naturalnie, jeżeli stanie się inaczej, nie opuszczę rąk i będę czynił dalsze starania w celu odzyskania subwencji. Błąd podległych mi pracowników nie wynikał z zaniedbań, ale z bardzo nieszczęśliwej pomyłki. Po dokładnym przeanalizowaniu sprawy zostali oni ukarani karą nagany. Marek Prorok: Samorząd Powiatowy przyznał dotację w wysokości 5000 złotych dla ustrzyckiej Parafii Pod Wezwaniem Najświętszej Marii Panny Królowej Polski z przeznaczeniem na remont starej części kaplicy. Czy odpowiednie służby starostwa kontrolują sposób wykorzystania tych pieniędzy? Zwłaszcza czy zostały zużyte zgodnie z przeznaczeniem a nie na inne cele, jak na przykład rozbudowa kościoła? Krzysztof Gąsior: Każda dotacja podlega szczegółowej kontroli, niezależnie od tego na jaki cel i dla kogo została przyznana. Podobnie jest w tym przypadku. Zgodnie z obowiązującym przepisami, do 15 września tego roku musi zostać przedstawione w starostwie rozliczenie wykorzystania dotacji. Zostanie ono szczegółowo sprawdzone przez naszych pracowników i przypadku nieprawidłowości wystąpimy z żądaniem zwrotu. Pragnę jeszcze raz podkreślić, że wszystkich traktujemy tak samo i w stosunku do ustrzyckiej parafii kościoła rzymsko-katolickiego nie będziemy stosować żadnej taryfy ulgowej. Marek Prorok: Niedawno samorząd powiatowy stosowną uchwałą Rady Powiatu negatywnie ustosunkował się do propozycji Ministerstwa Ochrony Środowiska utworzenia Turnickiego Parku Narodowego. Stało się tak po raz kolejny, czym podyktowane jest tak jednoznacznie negatywne stanowisko samorządu w stosunku do zamiarów ministerstwa? Krzysztof Gąsior: Propozycja utworzenia Turnickiego Parku Narodowego ma swoje początki jeszcze w latach osiemdziesiątych. Została ona pozytywnie zaopiniowana w roku 1994 przez Państwową Radę Ochrony Przyrody. Proponowany obszar parku to 10 tysięcy hektarów na terenie gmin Bircza, Fredropol i Ustrzyki Dolne. Jeżeli chodzi o teren Powiatu Bieszczadzkiego, to dotyczy on miejscowości Arłamów, Trzcianiec, Wojtkowa i Jureczkowa. Dokonaliśmy szczegółowej analizy wszystkich za i przeciw i doszliśmy do jednoznacznego wniosku, że utworzenie Turnickiego Parku Narodowego przyniesie duże szkody dla mieszkańców obszarów na których ma zostać utworzony. Podobnego zdania są wszystkie samorządy, których ta sprawa dotyczy. Marek Prorok: Poproszę o więcej konkretów i jeszcze dodatkowe pytanie, czy na stanowisko samorządu powiatowego miały wpływ doświadczenia z istniejącym Bieszczadzkim Parkiem Narodowym? Krzysztof Gąsior: Tak, nasze doświadczenia z BPN nie są najlepsze i z pewnością nie pozostały bez wpływu na decyzję radnych. Przejdę jednak do konkretów. Według naszych wyliczeń utworzenie parku przyniesie około 40 nowych miejsc pracy, ale równocześnie pozbawi dotychczasowych zajęć prawie 600 osób. W gminie Ustrzyki Dolne spowoduje między innymi zablokowanie planowanej rozbudowy ośrodka w Arłamowie, co pozbawi nasz rynek pracy około 200 miejsc. Są to koszty zdecydowanie za wysokie i chociażby z tego jednego powodu musimy negatywnie opiniować propozycję ministerstwa. Marek Prorok: Drogi w naszym powiecie to trudny temat. Po wielu latach udało się wyremontować drogę do Teleśnicy. Dzisiaj chcę zapytać o drogę przez Muczne do Tarnawy. Jej stan jest bardzo zły i mamy wiele skarg od mieszkańców i odwiedzających te tereny turystów. Jakie są perspektywy poprawy sytuacji? Krzysztof Gąsior: W tej sprawie mam dobre informacje. W ostatnich dniach udało się nam wyremontować najgorszy odcinek tej drogi o długości jednego kilometra oraz załatać dziury na pozostałych odcinkach. Było to możliwe dzięki ogromnej pomocy ze strony Lasów Państwowych a konkretnie Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie. Zdaję sobie sprawę, że nie jest to docelowe rozwiązanie problemu. Ciągle czynimy starania o pozyskanie na ten cel unijnych środków pomocowych. Z różnych powodów odwleka się to w czasie, ale mam nadzieję, że w końcu uda się nam doprowadzić tę sprawę do szczęśliwego końca. Marek Prorok: Sprawa ustrzyckiego szpitala spędza sen z powiek wielu ludzi. Podobno w ostatnim dniach powołał pan nowego dyrektora SPZOZ? Kto to jest i czy posiada odpowiednie kwalifikacje? Krzysztof Gąsior: Tak to prawda. Sprawa trwała dość długo, dokonaliśmy już ostatecznych uzgodnień z jednym z kandydatów, ale z ważnych powodów osobistych zrezygnował z objęcia funkcji. Nowym dyrektorem ZOZ-u został pan Marceli Kuca, dotychczasowy szef ustrzyckiego pogotowia. Ma doświadczenie w zarządzaniu zespołami ludzkimi nabyte podczas pracy w wojsku, gdzie pełnił odpowiedzialne funkcje. Umowa została zawarta na okres jednego roku i mam nadzieję, że nowemu dyrektorowi uda się wyprowadzić szpital z trudnej sytuacji finansowej. Są prowadzone rozmowy z sąsiednimi szpitalami w Lesku i Sanoku na temat współpracy i wspólnych działań. Udało się nam pozyskać środki na modernizację szpitalnej kotłowni, co pozwoli na obniżenia kosztów. Są to tylko niektóre z wielu podejmowanych działań. Marek Prorok: Serdecznie dziękuję za rozmowę i życzę powodzenia we wszystkich podejmowanych przez samorząd przedsięwzięciach. Krzysztof Gąsior: Dziękuję.
![]() adres tego artyku³u: http://www.naszepo³oniny.pl/articles.php?id=354 |