|
|||
|
:: [Nr 6/66] Moim zdaniem Artyku³ dodany przez: Redakcja (2008-07-07 16:38:28)
Zostań radnym
Wiesław StebnickiPieniądze zawsze budzą emocje. Największe emocje budzą pieniądze cudze. W trzech kolejnych numerach „Naszych Połonin” publikowaliśmy ranking diet radnych. Były to pieniądze jakie wzięli radni powiatów leskiego i bieszczadzkiego, radni miast Leska i Ustrzyk oraz radni trzech gmin Lutowisk, Czarnej i Olszanicy. Otrzymaliśmy wiele sygnałów świadczących o tym, że publikacje te wzbudziły sporo emocji. Na terenie Bieszczad zarobki większości ludzi nie przekraczają tysiąca złotych, a jak widać z rankingu diety niektórych radnych znacznie tą kwotę przekraczają lub są niewiele niższe. Na dodatek dla prawie dziewięćdziesięciu procent radnych dieta jest dodatkiem do stałej pensji. Powiem więcej dla większości radnych dodatkiem do sporej pensji. Czy w takim razie dieta im się nie należy. Należy jak najbardziej. Ba, często bywa tak, że obecni radni nie mieli wcale wpływu na jej wysokość. Diety ustala rada i oczywiście może je zmniejszyć lub zwiększyć. Tak się czasami dzieje, zmieniono diety radzie powiatu leskiego, radzie miasta Lesko i radzie gminy Olszanica. Wszędzie tam płaci się członkom rady zryczałtowaną stałą kwotę za każdy miesiąc. W pozostałych samorządach wysokość diety uzależniona jest od ilości sesji i posiedzeń komisji. Ryczałtem płaci się też przewodniczącym rad i ich ewentualnym zastępcom. W przypadku pobierania diet zryczałtowanych, potracą się radnym określoną procentowo kwotę za każdą nieobecność. W pozostałych przypadkach za nieobecność na sesji, czy też posiedzeniu komisji radny nie dostaje diety. Mówię o tym po to, by śledzące ranking osoby miały świadomość tego, że im większe pieniądze bierze radny, tym większa jest jego aktywność, lub mówiąc inaczej obecność na posiedzeniach. Spotykam się z głosami, że mimo wszystko radni nie powinni brać tak dużych pieniędzy. Tego sporu nie da się nigdy rozstrzygnąć. Utrzymanie rad to wydatek z budżetów samorządów rzędu 0,2 do 0,3 procent. Co maja z tego wyborcy? Dużo, choćby to, że poprzez radnych kontrolują na co wydawane są budżetowe pieniądze. Każda wydana złotówka musi uzyskać akceptację rady. Radni są też najlepszym przekaźnikiem problemów jakie nurtują społeczności poszczególnych miejscowości powiatu, czy gminy. Owszem wiele zależy w tym przypadku od odwagi i aktywności radnego, ale gdy nie spełnia tych kryteriów można go w kolejnych wyborach zweryfikować negatywnie, czyli nie głosować na niego. Największe diety otrzymują radni miasta Ustrzyki. Na dodatek rada ta jako jedna z nielicznych ma dwóch wiceprzewodniczących. Dodać jednak wypada, że Ustrzyki są też miastem o największym budżecie w Bieszczadach. Jeśli chodzi o rady powiatu, to rada powiatu bieszczadzkiego jest tańsza od rady powiatu leskiego, mimo iż budżety oby tych powiatów są prawie równe, na dodatek tańsza aż o 50%. Powiat leski ma aż trzech radnych członków zarządu i dwóch wiceprzewodniczących, zaś powiat bieszczadzki jednego wiceprzewodniczącego i jednego członka zarządu. Decyzje co do ilości wiceprzewodniczących rady i członków zarządu ustala rada i co nie jest tajemnicą są one pochodną układów politycznych. Przewodniczący poszczególnych rad biorą diety zryczałtowane i są one od trzech do pięciu razy większe od najniższej diety radnego. Wyjątkiem jest tutaj przewodniczący rady gminy Lutowiska. Rada ta jest w osiemdziesięciu procentach zdominowana przez leśników, a ich szef jest rzecz jasna przewodniczącym rady. Jak tu więc odmówić szefowi. Radni zdecydowali więc, że przewodniczący rady będzie brał około tysiąca zł miesięcznego ryczałtu, czyli około 25 razy więcej niż najmniejsza dieta radnego. Radni- leśnicy wiedzą jednak co robią wszak obecny wójt to też były nadleśniczy, a obecny przewodniczący rady jest prawie pewnym kandydatem na nowego wójta. Przewodniczący rady gminy Lutowiska bierze więc rocznie prawie tyle samo co czternastu pozostałych radnych. Trzeba też powiedzieć, że radni gminy Lutowiska i Czarna biorą najmniej. Mniejsza obszarowo lecz trzykrotnie liczebniejsza gmina Olszanica przeznacza trzy razy więcej pieniędzy na diety. Usprawiedliwieniem tego faktu może być to, że Olszanica w minionym roku ostro cięła koszty, głównie w oświacie i administracji i w związku z tym radni musieli się zbierać bardzo często. Jak już pisałem pieniądze budzą emocje i to bez względu na ich wysokość. Większość ludzi uważa, że w przypadku diet jakakolwiek kwota jest za duża. Dodam tylko, że w Lutowiskach i Czarnej kwoty te w wielu przypadkach nie przekraczają 40 zł miesięcznie. Rada jest jedna i prosta, każdy z nas może te pieniądze brać, wystarczy wejść do jakiegoś komitetu wyborczego, lub założyć własny i wygrać wybory. Szanse nie są wielkie bo mandatów w każdej gminie czy powiecie jest zaledwie 15, a kandydatów jak choćby w ostatnich wyborach w powiecie bieszczadzkim 12 razy więcej.
![]() adres tego artyku³u: http://www.naszepo³oniny.pl/articles.php?id=299 |