:: [Nr 8/58] PiS wprowadza wyborców w błąd
Artyku³ dodany przez: Redakcja (2007-10-25 14:49:32)

Rozmowa z Elżbietą Łukacijewską, przewodniczącą Zarządu Wojewódzkiego podkarpackiej Platformy Obywatelskiej.



- Mieszka pani na Podkarpaciu, konkretniej w Bieszczadach. A Bieszczady i całe województwo to przecież „zacofany region” IV Rzeczpospolitej...

- Proszę nie kpić ani z mieszkańców Bieszczadów, ani z mieszkańców całego naszego województwa.

- Nie kpię. Taki jest stereotyp. Nie wierzę, że nie spotkała się pani z taką opinią o naszym województwie w Warszawie.

- Spotkałam się, i bardzo mnie to zabolało. Tymczasem – przyjeżdża do nas mnóstwo turystów z całej Polski (od Kołobrzega po Śląsk), a także ze Słowacji, Austrii, Ukrainy. Wszyscy powtarzają: na co wy narzekacie! Macie przepiękne okolice, obsługa turystyczna coraz lepsza, spotykamy tutaj dużo młodych i dynamicznych ludzi, macie możliwości rozwoju. Dlaczego nie potraficie się tym pochwalić?

- No właśnie, dlaczego?

- Mieszkańcy naszego województwa też zadają sobie to pytanie. Nie mogą pojąć, dlaczego podkarpaccy posłowie PiS i podległa im pani wojewoda oraz marszałek województwa nie robią nic, żeby promować i działać na rzecz naszego regionu. Ci ludzie zachłysnęli się bowiem władzą i zajmują się dyktafonami, podsłuchami i aresztowaniami, a zapomnieli o mieszkańcach naszego województwa, którym mieli służyć.

- Ostre słowa. Oni mówią przecież, że „wiele robią”.

- Mówić (tak, jak i śpiewać, co zauważył Jerzy Stuhr) każdy może. Lubię konkrety, a nie gadanie. Pytam, zatem podkarpackich przedstawicieli rządu PiS: co dobrego zrobiliście dla naszego województwa? Żeby Podkarpackie miało reklamę, rozwijało się, tworzyło nowe miejsca pracy, żeby każdemu z nas żyło się lepiej. Zróbcie listę waszych „zasług”. I ją pokażcie! Jeśli macie czym - pochwalcie się. Jestem jednak przekonana, że trudno będzie wam znaleźć kogoś, komu za waszych rządów znacznie się polepszyło.

- Odpowiedzą, że dzięki nim spadło bezrobocie...

- Dzięki Unii, bo ludzie wyjeżdżają za pracą za granicę. Ale, czy należy się z tego cieszyć i uznawać to za sukces? Rozłąka, rozbite rodziny, tracimy zdolną młodzież i fachowców. Zasada jest taka. Jeśli Polak w Anglii może zarobić cztery razy więcej, to chce wyjechać. Gdyby zarabiał tam tylko dwa razy więcej, już nie tak chętnie chciałby opuścić swój kraj. Czy w Polsce można podnieść pensje? Można, bo pieniądze są. Przykład. Mówi się o gwałtownym rozwoju w budownictwie. Zarabiają na tym firmy i sprzedawcy materiałów budowlanych. Ale czy wzrasta pensja fachowców? Niekiedy tak, ale zbyt wolno, bo przedsiębiorcy mają związane ręce bezsensownymi przepisami! No to fachowcy wyjeżdżają.





- Łatwo atakować, a tymczasem o Platformie Obywatelskiej mówi się, że jest „niewidoczna”, zaś PiS „solidarny”.

- Trudno nas zauważyć, ponieważ nie jesteśmy „bohaterami” afer oraz skandali gospodarczych i obyczajowych. Nie wypowiadamy skandalicznych słów o „wykształciuchach, szatanach, prostytutkach, układach”. Wiem, że tego rodzaju „barwne” ich wypowiedzi dobrze sprzedają się mediach, ale też wiem, że nie to jest najważniejsze. Pytam bowiem: ma to jakiś wpływ na poprawę życia polskiej rodziny? Podkarpacka PO robi swoje. W terenie, w samorządach. I to jest właśnie Polska solidarna! Obywatelska i solidarna!

- Ale to właśnie PiS i LPR zapewniają, że dbają o polskie rodziny i uboższe regiony.

- To jest właśnie obłuda. PiS wprowadza wyborców w błąd wmawiając ludziom, że PiS dba o ubogich, a PO zależy tylko na tych najbogatszych. Proszę pokazać zatem przykłady tych rzekomych działań Platformy na rzecz tylko najbogatszych. Podział na Polskę solidarną i liberalną jest sztuczny. Wygodny dla PiS, ale nieprawdziwy. PiS lubi dzielić, żeby mieć urojonego wroga, z którym trzeba walczyć. I lubi zachowania na pokaz. Gdy Jasło jest zagrożone powodzią, premier przyjeżdża i obiecuje pieniądze na wały ochronne. Szkoda, że o mieszkańców Jasła i okolic zaczął się „troszczyć” dopiero wtedy, kiedy rozpoczęła się kampania wyborcza. Wały przeciwpowodziowe, panie premierze, trzeba budować dużo wcześniej – zanim będzie powódź i zanim będzie kampania wyborcza!

- Spotkała się pani z opinią, że PiS w Podkarpackim jest „silny”, bo ma poparcie Kościoła?

- Ktoś, kto tak twierdzi, błędnie zakłada, że może wykorzystać ambony do agitacji. W Kościele jest miejsce dla wszystkich wierzących ludzi, bez względu na to, jakie mają poglądy polityczne. Jeśli PiS chce „żerować” na Kościele sądząc, że wykorzysta duchownych w kampanii wyborczej, tym samym obraża Kościół i duchownych. I wyborców zakładając, że Polacy nie mają własnego zdania, ale głosują tak, jak im ktoś coś podpowie.

- Na kogo zatem powinni zagłosować?

- Na dobrych gospodarzy. Na naszych listach wyborczych znajdują się ludzie, którzy zamiast nieustannie przemawiać w telewizji i obiecywać - jak to robi PiS czy Samoobrona - działają na rzecz wszystkich mieszkańców swojego regionu (powiatu lub całego województwa). Nie kalkulują przy tym, czy to rolnicy, czy przedsiębiorcy. Nie przeliczają tego na głosy wyborcze, bo to nie ma sensu. Ludzie od razu by to zauważyli.

- Ludzie zauważyli, że lepiej radzą sobie samorządy, niż rząd.

- To prawda. Wójt gminy, przedsiębiorca lub rolnik lepiej wiedzą, jak gospodarować pieniędzmi, niż urzędnik w Warszawie. Ważne, żeby urzędnik w Warszawie im w tym nie przeszkadzał. Proszę zwrócić też uwagę na jeszcze jedno. Odpowiedzialny wójt gminy nie weźmie sobie na zastępcę kogoś z wyrokami sądowymi. Bo to byłby dla niego wstyd! Tymczasem Jarosław Kaczyński na funkcję wicepremiera rządu IV RP powołał Andrzeja Leppera!

- Marek Kuchciński, poseł PiS z Przemyśla powiedział, że to wina PO, że Kaczyński związał się z Lepperem.

- Równie dobrze mógł jeszcze dodać, że to też wina cyklistów i niskiego frontu atmosferycznego w południowej Kenii.

- Żarty żartami. Kuchciński to ponoć rozpoznawalny akcent PiS. Jest znany, często pokazuje się w telewizji.

- Struś Pędziwiatr też jest znany i też często pokazuje się w telewizji. Mieszkańców Przemyśla i całego województwa bardziej by interesowało, co – poza pokazywaniem się w telewizji – „ ten rozpoznawalny akcent PiS” zrobił dla Podkarpackiego. No co? Nie mnie go oceniać. Niech wyborcy go ocenią. Wiem jedno: w przeciwieństwie do pana Kuchcińskiego, ja - po objęciu funkcji posła - nie odwróciłam się plecami do wyborców, znajomych, przyjaciół.

- Była pani wójtem gminy Cisna, teraz jest posłanką i szefową podkarpackiej PO. Jak w polityce radzą sobie kobiety?

- Mniej od mężczyzn dyskutują, są bardziej konkretne. Słyszę ciągle o prorodzinnej polityce PiS. Ale nie słyszę pomysłów panów z PiS, jak pomóc kobietom w znalezieniu pracy, jak pomóc tym, które wychowują dzieci. Co zrobić, żeby Polska zechciała skorzystać z doświadczenia mądrych, zaradnych i wykształconych Polek.



adres tego artyku³u: http://www.naszepo³oniny.pl/articles.php?id=235