:: [Nr 8/48] Szanowny Panie Ustrzycki!!!
Artyku³ dodany przez: Redakcja (2006-10-22 19:16:47)

Do wyborów samorządowych pozostało niespełna pięćdziesiąt dni, kalendarz wyborczy skrupulatnie odlicza kolejne doby do dnia 12 listopada a członkowie komitetów wyborczych skrupulatnie dopełniają wszystkich formalności nałożonych na nich przepisami ordynacji wyborczej. Ważne jest, aby wszystko odbywało się w majestacie prawa i w zgodzie z powszechnie akceptowanymi dobrymi obyczajami. Najgorsze, co mogłoby spotkać wybory samorządowe to połączenie ich, i to obojętnie, na którym etapie, z wyborami parlamentarnymi. Bez względu na intencje pomysłodawców takiego rozwiązania, spowodowałoby to marginalizację wyborów samorządowych i tym samym ogromną dewaluację idei samorządności. Jedyne, o co można prosić aktualnie rządzących to opamiętanie się w dążeniu do utrzymania władzy i zachowanie we wszystkim umiaru. Trudno jest jednak nie mieć wątpliwości, że ten najgorszy scenariusz może zostać zrealizowany. Partia aktualnie rządząca posiada w swoim składzie polityków o wyraźnie drugoligowych umiejętnościach, a ponieważ do swojej drużyny dobrała sobie rezerwowych z czwartej ligi, to możliwości graczy nakazują podejrzewać, że w powadzonej grze zostaną z pewnością zastosowane poza boiskowe metody ogrywania przeciwników. Rządzący (i to na wszystkich szczeblach) posiadają, znacznie lepsze od swoich przeciwników, możliwości finansowania prowadzonej kampanii wyborczej. We współczesnych wyborach najważniejszą rolę odgrywają media, dlatego kto ma pieniądze może sobie pozwolić na lepszą, bardziej profesjonalną kampanię wyborczą. W jaki sposób, zostanie to przeniesione na nasze ustrzyckie warunki? Lokalne media to przede wszystkim finansowana przez samorząd miasta i gminy „Gazeta Bieszczadzka” oraz będące w rękach prywatnych lokalna telewizja kablowa i periodyk „Nasze Połoniny”. Lokalna gazeta samorządowa zawsze była tubą rządzącego niepodzielnie od lat Bieszczadzkiego Stowarzyszenia Samorządowego i tak zapewne będzie w nadchodzących wyborach. Formalnie w kampanii wyborczej brać udziału ni będzie, ale poprzez uprawianie „propagandy sukcesu”, nieformalnie będzie lobować na rzecz „jedynie słusznej ustrzyckiej siły”. Istotnym wsparciem dla rządzących Ustrzykami Dolnymi, będzie zapewne pomoc ze strony części kleru katolickiego. Tegoroczne prezenty władzy w postaci darowanych działek budowlanych dla parafii ustrzyckiej i łobozewskiej, nie pozostaną zapewne beż wymiernej wdzięczności. Plotka głosi, że również inne wyznanie zwróciło się do władz miasta z prośbą o sprzedaż działki budowlanej na podobnych zasadach, ale sprawa została negatywnie załatwiona przez samego burmistrza, bez skierowania wniosku do rozpatrzenia przez radę miejską, choć to do niej(przynajmniej formalnie) taka decyzja należy. Z periodykiem „Nasze Połoniny” formalnie związany jest Komitet Wyborczy „Przyjazne Bieszczady”, ale ponieważ gazeta ma charakter komercyjny, więc należy sądzić, że redakcja bez ograniczeń będzie zamieszczać płatne ogłoszenia wyborcze wszystkich chętnych. Ustrzycka telewizja kablowa zasłynęła w poprzednich wyborach nierównym traktowaniem komitetów wyborczych, oddając cały swój czas antenowy dla wspomnianego wyżej Bieszczadzkiego Stowarzyszenia Samorządowego. Dlaczego nikt z zainteresowanych nie złożył wówczas skargi do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji trudno zrozumieć, bo praktyka zastosowana przez właścicieli kablówki była sprzeczna nie tylko z dobrymi obyczajami, ale również z obowiązującym prawem. Jak będzie wyglądał czas antenowy „kablówki” w okresie tegorocznej kampanii wyborczej, jeszcze nie wiadomo, ale należy się liczyć z tym, że może to być podobnie jak cztery lata temu. Z uzyskanych niedawno informacji wynika, że ustrzycki magistrat już zlecił przygotowanie dwóch filmów propagandowych, jeden reklamujący osiągnięcia naszego miasta w ostatnich latach, a drugi typowo wyborczy, promujący kandydatów BSS w nadchodzących wyborach samorządowych. Skoro podjęto decyzję o przygotowaniu filmów, to z pewnością po to, żeby je wyemitować w lokalnej telewizji. W najbliższym czasie okaże się, czy będzie to ustrzycka „kablówka” i czy podobnie jak dawniej, tylko BSS otrzyma prawo nadawania. Nurtuje mnie jeszcze jedno pytanie, czy nadająca w Ustrzykach Dolnych telewizja kablowa posiada odpowiednią koncesję do emitowania własnych programów telewizyjnych? Wiem, że takowa koncesja jest potrzebna i nie jest przyznawana za darmo. Nic jednak prostszego jak sprawdzić to w Krajowej Radzie Radiofonii i Telewizji i zapewne któryś z zainteresowanych komitetów wyborczych tak właśnie uczyni. Czystość i przejrzystość stosowanych reguł gry, to najważniejsze elementy uczciwej kampanii wyborczej i oby przynajmniej na szczeblu lokalnym tak właśnie było.

Pozostaję z szacunkiem
Ambroży Optymista

Pisałem w Ustrzykach Dolnych dnia 25 września 2006 roku.


adres tego artyku³u: http://www.naszepo³oniny.pl/articles.php?id=129