|
|||
|
:: [Nr 6/46] Ustrzyckie zapiski Artyku³ dodany przez: Redakcja (2006-08-29 20:03:28) W centrum naszego miasta trwają liczne remonty i modernizacje budynków oraz infrastruktury miejskiej. Po dłuższym przestoju ruszyły prace przy budynkach wznoszonych na południowej pierzei ustrzyckiego rynku. W niedługim czasie ruszą zapewne prace budowlane na terenie byłej mleczarni na rogu ulic Wyzwolenia i Szkolnej. Dobiegają końca prace przy remoncie siedziby Powiatowej i Miejskiej Biblioteki Publicznej. Trwa przebudowa północnej części rynku. Dzięki takim działaniom centrum Ustrzyk Dolnych zaczyna nabierać kolorytu i w przyszłości stanie się atrakcyjnym miejscem zarówno dla mieszkańców jak i dla turystów. Remont biblioteki trwa od ubiegłego roku i był przez wszystkich od dawna oczekiwany. Zwłaszcza jej wygląd zewnętrzny, nadszarpnięty upływem czasu, pozostawiał wiele do życzenia. Po kilkunastodniowej nieobecności w Ustrzykach Dolnych ujrzałem nową elewację biblioteki i przyznaję uczciwie jakość jej wykonania przeraziła mnie. Nie trzeba znać się na budownictwie, aby dostrzec poważne nierówności nowo położonej warstwy tynku.. Nie wiem, być może tak ma to wyglądać, porównując jednak elewację biblioteki z elewacjami innych budynków trudno oprzeć się wrażeniu, że mamy do czynienia ze spartoloną robotą. Inwestycja ta została w dużej części sfinansowana z funduszy Zintegrowanego Programu Operacyjnego Rozwoju Regionalnego, pozostałe pieniądze wyłożyła ustrzycka gmina z własnych funduszy, pozostaje tylko mieć nadzieję, że komisja odbierająca wykonane prace zajmie w tej sprawie stanowisko i wyjaśni powody, dla których elewacja ustrzyckiej biblioteki wygląda tak jak wygląda. W ostatnich dniach miałem okazję przejechać się samochodem na trasie z Ustrzyk Dolnych do Dźwiniacza i Serednicy. Już od skrzyżowania dróg w Brzegach Dolnych stan nawierzchni jezdni pozostawia wiele do życzenia, ale ten odcinek drogi to tylko wstęp do prawdziwie przełajowej trasy, jaką jest droga prowadząca przez Łodynę, Dźwiniacz i Serednicę. Jakiekolwiek próby omijania dziur w jezdni, są z góry skazane na porażkę, ponieważ prowadząca przez te miejscowości droga jest tak naprawdę zbiorem niezliczonej ilości dziur. W wymienionych wioskach mieszka zapewne kilkaset osób, znajduje się tam kilka naprawdę dobrze zorganizowanych gospodarstw agroturystycznych, znana w okolicy stadnina koni „Forta”, a w okresie lata odbywa się tutaj bardzo interesująca cykliczna impreza „Święto chleba”, w której z roku na rok uczestniczy coraz więcej gości. Tłumaczenie jak ważną jest owa droga dla mieszkańców Serednicy, Dźwiniacza i Łodyny, nie ma najmniejszego sensu, tak jak bezsensowne są próby tłumaczenia, że z powodu braku pieniędzy niemożliwy jest jej kapitalny remont. W chwili obecnej nikt nie potrafi podać nawet przybliżonego terminu wyremontowania tej nieszczęsnej drogi. Pomysłowość ludzka jest jednak niezmierzona, jeden z mieszkańców Dźwiniacza, podał mi najprostszy sposób rozwiązania owego drogowego problemu. Wystarczy w najbliższych wyborach samorządowych wybrać starostę powiatowego z Dżwiniacza. Łodyny bądź Serednicy a do końca nadchodzącej kadencji droga zostanie wyremontowana. Cztery lata temu starostą została pani Ewa Sudoł z Bandrowa i dzisiaj mieszkańcy tej wioski mają nową elegancką drogę. Ciekawy pomysł mieszkańca Dźwiniacza warto trochę zmodyfikować i dodatkowo wybrać wice starostę z Teleśnicy bądź Daszówki, członka zarządu powiatu z Chwaniowa lub Nowosielec Kozickich, a przewodniczącego rady powiatu z Ropienki i w trakcie jednej kadencji rozwiązać problem dróg w gminie Ustrzyki Dolne. Miejsce to położone w ustrzyckim rynku, przechodziło różne koleje losu. W okresie powojennym, aż do początku lat osiemdziesiątych ubiegłego stulecia, mieściła się tu jedyna w Ustrzykach Dolnych stacja paliw. Następnie zakład fryzjerski oraz w dobudowanej części biuro turystyczne. Wraz z rozbudową miasta położenie tego miejsca stało się bardziej centralne. Kilka lat temu zorganizowany został tu bar piwny, przechodzący okresy wzlotów i upadków. Po przebudowie płyty rynku istniejący drewniany budyneczek, zajmowany przez bar piwny wyraźnie przestał pasować do zmieniającego się otoczenia. Jakiś czas temu obiekt został przejęty przez Pizzerię „Orlik” należącą do rodziny państwa Plęśów i w miesiącu czerwcu po gruntownej przebudowie otwarto tu nową pizzerię z tak zwanym ogródkiem gastronomicznym. Sam fakt przejęcia tego miejsca przez wspomnianych właścicieli spotkał się z wieloma nieprzychylnym komentarzami niechętnych im osób. Niezależnie jednak od osobistych uprzedzeń każdy, kto potrafi obiektywnie oceniać rzeczywistość musi stwierdzić, że przeprowadzony remont lokalu i sposób zagospodarowania otoczenia spowodowały, że ustrzyckie centrum zyskało dodatkowo atrakcyjne miejsce spotkań dla miejscowych i przyjezdnych.
![]() adres tego artyku³u: http://www.naszepo³oniny.pl/articles.php?id=104 |