Nasze POŁONINY - Bieszczadzkie Czasopismo Regionalne Artykuły Forum dyskusyjne Galerie Ogłoszenia 
Baza noclegowa   Baza gastronomiczna   Dyżury aptek   Rozkład jazdy autobusów   Plan miasta
Strona główna

Archiwum
Pisane w Bieszczadach
Szukaj w serwisie:
Redakcja

Kontakt

    Gazeta / moduły
    Serwis internetowy

    Baza noclegowa
Baza noclegowa

Artyku³y » ~ Archiwum » [Nr 12/88] Futbolowa klapa
Cały czas się zastanawiam ile w ludziach musi być samozaparcia, wiary w to że będzie lepiej, może naiwności lub głupoty, żeby wierzyć jeszcze, że w ustrzyckim Klubie Sportowym „Pamo – Plast Bieszczady” zmieni się cos na lepsze. Kiedy firma PAMO – PLAST produkująca okna objęła swoim patronatem i sponsoringiem KS „Bieszczady” można było liczyć, że przyniesie to jakieś wymierne efekty. Nikt się nie łudził, że stanie się to z roku na rok. Liczono jednak, że mając sponsora strategicznego zespół zacznie odnosić sukcesy i poprawi się infrastruktura stadionu. I rzeczywiście, w pierwszym roku zespołowi szło całkiem dobrze. Wysoka pozycja w czwartej lidze dawała szanse, że w następnym sezonie będzie można starać się o wejście do wyższej klasy rozgrywkowej. Liczyli też na to wierni kibice zespołu, którzy w upale, deszczu lub śniegu drepcząc w miejscu kibicowali swoim pupilom. Niestety miłość ta okazała się jednostronna. Zawodnicy i kierownictwo klubu nie odpłaciło tej jak się okazało platonicznej miłości. Dość, że zespół grał coraz gorzej to nie utrzymał się też w swojej klasie rozgrywkowej. Paradoksem jest również to, że czym zespół grał gorzej to wprost proporcjonalnie kierownictwo klubu podnosiło ceny biletów. Ubywało kibiców. W tej chwili przychodzi ich już tylko garstka. To ci najbardziej wierni, którzy liczą chyba na cud. Cudu jednak nie będzie. Drużyna gra przeciętnie, można by rzec słabo. Za słabymi wynikami idzie coraz bardziej pogarszająca się infrastruktura. Stadion coraz bardziej niszczeje. Ostatni raz zainwestowano w obiekt podczas dużej imprezy organizowanej przez Polską Naftę i Gaz kilkanaście lat temu.


Teraz - to porwana zewnętrzna i wewnętrzna siatka ogrodzeniowa, zdewastowane ławki. Nawet na odmalowanie krytej trybuny szkoda pieniędzy. O pomstę do nieba woła stan techniczny stadionowych sanitariatów.


Widać kierownictwo klubu z nich nie korzysta. Obskurny budynek z powyrywanymi drzwiami, deskami sedesowymi, zalegającymi wokół fekaliami nie nastraja aby z tego przybytku skorzystać. Pytam się gdzie jest SANEPiD, który potrafi karać za najmniejsze uchybienia i duperele. Jestem ciekaw kiedy przeprowadzono tam ostatnio kontrolę. Ten brak sportowych wyników i inwestycji na stadionie świadczy o tym, że firma PAMO – PLAST w coraz mniejszym stopniu zainteresowana jest w inwestowaniu w klub piłkarski i stadionową infrastrukturę. Są to nie tylko moje obserwacje ale także ludzi, którzy ustrzycką piłkę nożną znają od lat. Znają i coraz bardziej się boją, że jeżeli klub straci sponsora to piłka w Ustrzykach padnie i trzeba będzie dużo czasu, żeby to odbudować.

Andrzej Kotowicz

[Nr 12/88] Futbolowa klapa



Imiê
E-mail
Temat
Tre¶æ
Przepisz kod:

 

© 2003-2012 Nasze Po³oniny - Bieszczadzkie Czasopismo Regionalne

Wykonanie i administracja strony: JWK WebStudio