Nasze POŁONINY - Bieszczadzkie Czasopismo Regionalne Artykuły Forum dyskusyjne Galerie Ogłoszenia 
Baza noclegowa   Baza gastronomiczna   Dyżury aptek   Rozkład jazdy autobusów   Plan miasta
Strona główna

Archiwum
Pisane w Bieszczadach
Szukaj w serwisie:
Redakcja

Kontakt

    Gazeta / moduły
    Serwis internetowy

    Baza noclegowa
Baza noclegowa

Artyku³y » ~ Archiwum » [Nr 10/70] Wiadomości z granicy
Powracamy do prezentowania informacji o wydarzeniach na polsko-ukraińskim przejściu granicznym Krościenko - Smolnica. Dzisiejsze informacje zostały opracowane na podstawie relacji pana Jerzego Kosztołowicza - Kierownika Oddziału Celnego oraz kapitana Sylwestra Bronharda funkcjonariusza Placówki Straży Granicznej.

Nowe terminale otwarte, ale zamknięte

Dwa nowe terminale na przejściu granicznym w Krościenku przeznaczone do odpraw pasażerów autobusów i pociągów zostały formalnie otwarte kilka tygodni temu ale po uroczystym otwarciu nie rozpoczęły normalnego funkcjonowania. Docierały do naszej redakcji liczne skargi od pasażerów korzystających z pociągu relacji Sanok - Chyrów, że terminal nie funkcjonuje a pasażerowie są godzinami przetrzymywani na peronie, co w chłodne i słotne dni jest wyjątkowo uciążliwe. Na dzień dzisiejszy sprawa jest nieaktualna, bo w dniu 19 września 2008 roku dokonano pierwszej odprawy w nowym terminalu. Niestety nowy terminal nie posiada poczekalni dla podróżnych, ale sala odpraw pozwala na schronienie się przed chłodem. Brak oddzielnej poczekalni wynika z rachunku ekonomicznego. Terminal odpraw kolejowych został wybudowany na wąskim skrawku gruntu pomiędzy linią kolejową a pasem drogowym spowodowane to zostało niepewną przyszłością przejścia kolejowego. Połączenie wahadłowe pomiędzy Sanokiem a Chyrowem służy, prawie wyłącznie, tylko jednemu celowi i nie jest to bynajmniej cel turystyczny. Tego typu połączenia zostały w innych częściach naszego kraju zlikwidowane i taki sam los może kiedyś spotkać i to połączenie. Dlatego terminal został zaplanowany w taki sposób aby w przyszłości mógł obsługiwać odprawy samochodów na dodatkowym pasie drogowym. Niestety są również smutne wieści z nowego terminalu odpraw kolejowych. Istniejące w nim toalety są permanentnie dewastowane przez pasażerów pociągu. Powodem tych dewastacji jest zapewne chęć ukrycia przemycanych towarów, ale jak zapewnił mnie przedstawiciel Straży Granicznej osoby dewastujące będą wyłapywane i bezwzględnie karane. Zgoła inna sytuacja panuje w terminalu odpraw autobusowych. Znajdują się w nim pomieszczenia dla funkcjonariuszy Straży Granicznej, izba zatrzymań oraz sala odpraw pasażerów autobusów. Część pomieszczeń została już udostępniona funkcjonariuszom Straży Granicznej, izba zatrzymań, nie gorsza od podrzędnego hotelu, jest również gotowa na przyjęcie pensjonariuszy gorzej jest tylko z salą odpraw pasażerów. Technologia odpraw w terminalu autobusowym ma swoje konkretne wymagania i pod tym względem sala odpraw ma istotne braki. Brak jest przede wszystkim barierek uniemożliwiających powstawanie tłumu i zapewniających służbom granicznym panowanie nad podróżnymi. Tylko określone szykany mogą zapewnić pełne bezpieczeństwo podróżnych. Odprawiane autobusy to głównie autobusy wycieczkowe i nie ma co ukrywać, że nader często ich pasażerowie są w stanie wskazującym na spożycie alkoholu, co rodzi określone problemy. Służby Wojewody Podkarpackiego zapewniły, ze do końca września wszystkie braki zostaną uzupełnione, co pozwoli na pełne uruchomienie terminalu odpraw autobusowych.

Rekordowy przemyt papierosów

Pewną specyfiką przejścia drogowego w Krościenku jest sznur pustych samochodów dostawczych odprawianych przez polskie służby w obu kierunkach. Celnik odprawiający przez całą zmianę puste busy może łatwo popaść w otępienie i jest to rzeczą normalną. Dlatego udaremnienie przemytu do jakiego doszło w nocy z 9 na 10 września bieżącego roku zasługuje na szczególne uznanie. Mercedes chłodnia na ukraińskich numerach rejestracyjnych, który podjechał do odprawy celnej nie wzbudzał specjalnych podejrzeń, został poddany rutynowej kontroli zwłaszcza z uwagi na izotermiczne ściany będące często kryjówką dla przemycanych towarów. Oględziny ścian zarówno z zewnątrz, jak i wewnątrz pojazdu nie wskazywały na najmniejsze ślady przeróbek. Odprawiający pojazd celnik postanowił jednak skierować mercedesa do szczegółowej kontroli na tak zwana „jamę”. Wyczucie, doświadczenie czy odrobina szczęścia? Zapewne wszystkiego po trochu, statystyka mówi, że 90% przypadków przemytu wykrywana jest na tak zwane ucho i oko funkcjonariusza. Drugi celnik dokonujący szczegółowego sprawdzenia zastosował najnowsze dostępne urządzenia do bezinwazyjnej kontroli pojazdów, ale również wskazania sprzętu, w tym endoskopu, nie odbiegały od normy. Także kontrola dachu pojazdu nie wskazywała na dokonanie przeróbek. I oto stanął przed dylematem, dokonać demontażu części nadwozia, czy też nie? Narazić się na groźbę odpowiedzialności za uszkodzenia samochodu, czy też bez specjalnego ryzyka puścić go? Ryzykowna decyzja o odpiłowaniu listew maskujących łączenie dachu pojazdu z jego ścianą okazała się szczęśliwa. Oczom celnika ukazały się wykonane w ścianach skrytki, zapełnione od strony dachu pakietami papierosów marki „Classic”, sam dach nie zawierał żadnych skrytek. Łącznie udaremniono próbę przemytu 12936 paczek papierosów wspomnianej marki, jaka to ilość papierosów obrazuje zamieszczone obok zdjęcie. Cóż można jeszcze powiedzieć o tej próbie przemytu? Była doskonale zorganizowana, świetnie przygotowana i tylko profesjonalizmowi oraz odwadze celników zawdzięczamy jej udaremnienie. Pozostaje mieć nadzieję, że kierownictwo Służby Celnej w sposób godny doceni tych ludzi.

Braterski duet przemytniczy

Wydarzenie jakie miało miejsce na przejściu drogowym w Krościenku w dniu 18 września 2008 roku było naprawdę wyjątkowe. W tym samym czasie na dwóch różnych pasach do kontroli celnej podjechali dwaj bracia, mieszkańcy zachodnich rubieży naszego kraju. Jeden z nich prowadził samochód dostawczy a drugi osobowy i jak wykazała szczegółowa kontrola obaj przemycali papierosy marki „LM” w podłogach pojazdów. W podłodze pojazdu dostawczego znaleziono 300 kartonów papierosów(szczegóły na zdjęciu) a w pojeździe osobowym 100 kartonów. Obaj bracia wybrali się zapewne przez Krościenko z uwagi na wielkość przejścia i przekonanie, że na niewielkim przejściu, doświadczenie celników będzie również niewielkie. Zostali niemile zaskoczeni a ich zdziwienie sięgnęło zenitu, gdy obaj spotkali się przy okienku karno – skarbowym podczas zdawania dowodów rejestracyjnych swoich pojazdów. Jak widać na zdjęciu pojazdy oczekują na parkingu na decyzję Sądu Grodzkiego o ich konfiskacie.

Narkotykowe drobiazgi

W jednym z kontrolowanych pojazdów funkcjonariusze Straży Granicznej we współdziałaniu z funkcjonariuszami Służby Celnej wykryli specjalistyczny przyrząd do rozkruszania haszyszu oraz fifki do jego palenia. Ponieważ kierujący pojazdem mieszkaniec Sanoka uparcie twierdził, że nie wie do czego posiadane przedmioty służą, poddano je badaniu na obecność narkotyków przy pomocy urządzenia Sabre 4000, wykrywającego nawet śladowe ilości tych substancji. Na 100 próbek aż 83 okazały się amfetaminą. „Nieświadomy” sanoczanin poinformował funkcjonariuszy, że posiadane przyrządy znajdowały się w samochodzie w chwili gdy wszedł w jego posiadanie w drodze zakupu. Można było sprawdzić jego prawdomówność poprzez porównanie próbek DNA, jednak po konsultacji z prokuratorem odstąpiono od tego. Wysokie koszty badań DNA (3 tys. PLN) oraz znikomość popełnionego przestępstwa zadecydowały o odstąpieniu od dalszych czynności.


Marek Prorok

[Nr 10/70] Wiadomości z granicy



Imiê
E-mail
Temat
Tre¶æ
Przepisz kod:

 

© 2003-2012 Nasze Po³oniny - Bieszczadzkie Czasopismo Regionalne

Wykonanie i administracja strony: JWK WebStudio