Wiele lat czekały ustrzyckie maluchy na to by móc bawić się w przyzwoitych warunkach. Modernizacja i renowacja ogródka jordanowskiego przy zbiegu ulic Szkolnej i Sikorskiego pochłonęły mnóstwo pieniędzy. Zapłaciło miasto, czyli mu wszyscy. Niestety ostatnimi czasy ogródek staje się coraz mniej dostępny dla dzieci. Opanowały go grupy wyrostków ustrzyckich szkół podstawowych i gimnazjalnych. Picie alkoholu i palenie papierosów odbywa się tam na porządku dziennym.
Stare konie opanowały huśtawki, zjeżdżalnię i karuzelę, która w tej chwili nadaje się do remontu. Rodzice z małymi dziećmi boją się i nie chcą już tam przychodzić. Na zwracane uwagi można usłyszeć wiązankę po której puchną uszy. Apelujemy do ustrzyckej policji by zwróciła baczniejszą uwagę na to miejsce. A do władz miasta o przegląd zainstalowanego tam sprzętu. Tak przezornie i profilaktycznie by nie doszło do tragedii.
|