Policjanci Posterunku Policji w Baligrodzie na leśnej drodze w okolicach miejscowości Rabe znaleźli mężczyznę, który nie potrafił przypomnieć sobie jak się nazywa, ani skąd wziął się w środku lasu. Mężczyzna szedł w domowych pantoflach i lekkim ubraniu, nie miał przy sobie dokumentów ani żadnego bagażu. Był wyziębiony, głodny i wycieńczony.
Informację o osobie wędrującej przez las w stronę przełęczy Żebrak przekazał leśniczy z Bystrego. Odnalezionego mężczyznę policjanci przewieźli do Posterunku Policji w Baligrodzie, gdzie podano mu ciepły napój i jedzenie. Następnie w Komendzie Powiatowej Policji w Lesku pomysłowo udało się ustalić jego tożsamość. Mężczyźnie dano do podpisania dokument, na którym odruchowo podpisał się nazwiskiem, którego nie potrafił sobie przypomnieć w trakcie rozmowy. Dzięki temu szybko ustalono, że mężczyzna jest pensjonariuszem Schroniska dla Bezdomnych Mężczyzn Prowadzonego Przez Towarzystwo im. Brata Alberta w Sanoku, skąd zaginął w sobotę 5 kwietnia 2008, oddalonego około 50 km od miejsca, gdzie znaleźli go policjanci. Okazało się, że mężczyzna leczy się psychiatrycznie.
|