Nasze POŁONINY - Bieszczadzkie Czasopismo Regionalne Artykuły Forum dyskusyjne Galerie Ogłoszenia 
Baza noclegowa   Baza gastronomiczna   Dyżury aptek   Rozkład jazdy autobusów   Plan miasta
Strona główna

Archiwum
Pisane w Bieszczadach
Szukaj w serwisie:
Redakcja

Kontakt

    Gazeta / moduły
    Serwis internetowy

    Baza noclegowa

Artyku³y » ~ Archiwum » [Nr 8/58] Moim Zdaniem
Gdzieś w maju tego roku Rada Wojewódzka SLD poprosiła Rady Powiatowe o wytypowanie kandydatów , którzy mogliby wystartować w przyspieszonych wyborach do Sejmu i Senatu. Przyznam szczerze, że w takie wcześniejsze wybory nie wierzyłem. Jednak na posiedzeniu rady wytypowaliśmy czterech potencjalnych kandydatów do startu w wyborach. Trzech z nich zrezygnowało z kandydowania, ja bez wiary w to, że wybory się odbędą rezygnacji nie złożyłem. Tak więc nie byłem zaskoczony gdy telefonicznie poproszono mnie o uzupełnienie swoich danych osobowych w związku z umieszczeniem mnie na liście kandydatów do Sejmu z ramienia Lid-u. Mam świadomość, że te wybory dla lewicy są nieco za wcześnie, dlatego też zapytałem czy można jeszcze się wycofać. Oczywiście było można, ale wytłumaczono mi iż byłoby to nieeleganckie bowiem listy uzyskały już akceptację Rady Krajowej SLD. Postanowiłem więc kandydować.
Zdaję sobie sprawę czemu te wybory służą. To PiS rozdaje w nich karty, a celem Kaczyńskiego jest spolaryzowanie polskiej sceny politycznej. Jego celem jest stworzenie jednej mocnej partii prawicowej. Ma też świadomość iż po drugiej stronie powstanie mocna partia lewicowa. Wtedy PiS miałby naturalnego przeciwnika politycznego. By do tego doszło musi polec Platforma Obywatelska. PO jest w tej kampanii najbardziej bezbarwną partią, a to głównie z powodu niezbyt medialnego i lubianego Donalda Tuska. Na dodatek połowa członków tej opcji niczym nie różni się od PiS, zaś druga połowa ma nieco odmienne zdanie, ale woli zniknąć ze sceny politycznej niż połączyć się z Lid-em. Tak więc PO walcząc pozornie z PiS-em praktycznie realizuje jego zamiary. Po wyborach PiS stworzy koalicję z PO. W rządzie PiS- PO ze strony tej drugiej partii rolę lidera przejmie Jan Maria Rokita, zaś grupa związana z Tuskiem zostanie wyeliminowana.
Jedyną szansą na zachowanie twarzy przez PO jest koalicja z Lid-em , która dawałaby PO rolę pierwszoplanową. Koalicja ta stwarzała by też szansę na zmianę tego co się w tej chwil w kraju dzieje. No cóż może jestem w błędzie – podobnie jak z wcześniejszymi wyborami- i tak się stanie. Oby!
Postanowiłem wystartować w tych wyborach mimo iż znam doskonale swoje szanse. Jednak każdy głos oddany na mnie nie będzie głosem straconym, bo wejdzie do puli głosów oddanych na listę Lid w naszym okręgu wyborczym , a tym samym w całym kraju. A LiD to jedyna siła, która może powstrzymać to co grozi Polsce w razie zwycięstwa PiS. Nie chodzi mi tutaj o sprawy gospodarki, ekonomi, czy nawet polityki zagranicznej, chodzi mi o to, że PiS chce podzielić ludzi. Ci którzy z nim się nie zgadzają, będą ludźmi drugiej kategorii. Już nie to czy ktoś był członkiem PZPR, PSL, SD, działaczem młodzieżowym, pracownikiem sądów i prokuratur, milicji, zawodowym wojskowym, czy członkiem ORMO, ale nawet gdy miał kogoś takiego w rodzinie będzie go eliminowało z życia publicznego. PiS będzie żądał nowego rodzaju „lojalki”, tym razem wyznającej miłość do tej partii i jej przywódcy. By zaistnieć trzeba będzie się wyrzec przekonań, rodziny lub usunąć w niebyt lub wyjechać.
Nie jestem ślepym i pozbawionym umiejętności myślenia człowiekiem. Sporo rzeczy wprowadzonych przez PiS minionych dwóch latach zyskało moją akceptację. Sporo rzeczy, o których wprowadzenie PiS walczy, też mi się podoba. Nie toleruję jednak bezmiernej nienawiści jaką obdarza ta partia swoich przeciwników. PiS mieni się partia bliską chrześcijaństwu, a przecież na żadnej stronie nowego testamentu nie ma słowa o nienawiści, są jedynie słowa o wybaczeniu, miłości, zrozumieniu. Tej dwulicowości w PiS nie rozumię i nie toleruję.
Kiedyś gdy działałem w tzw. „pierwszej Solidarności”, na wyborczej imprezie imprezie świetlicy dawnego ZOL, jako kandydat na przewodniczącego MKZ powiedziałem…Jesteśmy straszeni przez SB i MO, ale słuchając wypowiedzi niektórych działaczy Solidarności obecnych na tej sali, jestem przekonany, że gdyby oni zaczęli rządzić w Ustrzykach, musiałby stąd uciekać jak najdalej powodu choćby nieco odmiennego od nich zdania”.
Okazało się, że było w tych słowach wiele gorzkiej prawdy. Bo oto w trakcie rządów PiS zwykli ludzie, którzy nie mają nic na sumieniu- no może tylko to, że opuścili kilka mszy- ponownie zaczynają się bać.
Dlatego właśnie startuję w tych wyborach.
Proszę też wszystkich, którzy chcą normalnie i bez strachu żyć o oddanie głosu na mnie – Wiesław Stebnicki, Lista Nr. 20 pozycja 15.

Wiesław Stebnicki

[Nr 8/58] Moim Zdaniem



Imiê
E-mail
Temat
Tre¶æ
Przepisz kod:

 

© 2003-2012 Nasze Po³oniny - Bieszczadzkie Czasopismo Regionalne

Wykonanie i administracja strony: JWK WebStudio