Nasze POŁONINY - Bieszczadzkie Czasopismo Regionalne Artykuły Forum dyskusyjne Galerie Ogłoszenia 
Baza noclegowa   Baza gastronomiczna   Dyżury aptek   Rozkład jazdy autobusów   Plan miasta
Strona główna

Archiwum
Pisane w Bieszczadach
Szukaj w serwisie:
Redakcja

Kontakt

    Gazeta / moduły
    Serwis internetowy

    Baza noclegowa
Baza noclegowa

Artyku³y » ~ Archiwum » [Nr 8/58] Kandydowanie do Sejmu to nie ucieczka z samorządu


- Panie Starosto. Powiat leski zajął wysokie miejsce w rankingu najbogatszych powiatów w Polsce. Jak Pan to skomentuje?

- Zgadza się. Po raz drugi z rzędu powiat leski znalazł się w pierwszej piątce najbogatszych powiatów w Polsce tj. powiatów, które przeznaczają najwięcej pieniędzy na inwestycje w przeliczeniu na jednego mieszkańca. Te wysokie miejsca w rankingach są efektem polityki gospodarczej, jaką od początku objęcia funkcji starosty ( od 2003 r.) prowadzę wspólnie z Radą Powiatu Leskiego. Polityka ta opiera się na realizowaniu jak największej ilości inwestycji służących rozwojowi powiatu, ale tylko takich, które mają szansę uzyskania dofinansowania z zewnątrz. Korzystaliśmy głównie ze środków Unii Europejskiej ale również z Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych, Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska czy z Dotacji Wojewody Podkarpackiego. W sumie w latach 2003 – 2006 zrealizowaliśmy inwestycje na ogólną wartość 19.950.604 zł z czego środki zewnętrzne to 12.540.777 zł.

- Skoro jest tak dobrze to dlaczego chce Pan „uciec” z samorządu do sejmu?

- To nie jest tak, że chcę gdzieś „uciec”. Zawsze będę czuł się samorządowcem, ale formacja z którą od lat jestem politycznie związany czyli SLD zwróciła się do mnie o wsparcie naszej listy swoim nazwiskiem. Długo się wahałem, ale przeważyła lojalność wobec mojej formacji oraz chęć wsparcia wszelkich działań zmierzających do gruntownych zmian w naszym kraju. Nie jestem liderem listy więc mam tą świadomość, że start z piątego miejsca na liście czyni mój wynik wyborczy wielką niewiadomą. Niemniej jednak głos oddany na mnie będzie głosem na konkretny program i koncepcję zarządzania Polską jakże różną od tej którą mamy dzisiaj. Wierzę, że moja kandydatura będzie realnym wsparciem dla listy Lid –u, która zdobędzie co najmniej dwa mandaty w naszym okręgu.

- Jeżeli zostanie Pan posłem to jaką problematyką chciałby się Pan zajmować w szczególności?

- Jest oczywiste, że głównie zajmowałbym się sprawami samorządowymi. Ale musimy mieć świadomość, że pojęcie samorządu obejmuje całe spektrum zagadnień społecznych począwszy od oświaty i edukacji poprzez służbę zdrowia aż na funduszach strukturalnych Unii Europejskiej skończywszy. Uważam iż rzeczą priorytetową jest reforma systemu finansów publicznych i sposób finansowania samorządów. Z poziomu powiatu te wszystkie problemy,o których wspomniałem są zupełnie inaczej widoczne niż z perspektywy Warszawy i dlatego to racjonalne i zdroworozsądkowe spojrzenie z Bieszczad chciałbym reprezentować w Sejmie.

Dziękuję za rozmowę.

[Nr 8/58] Kandydowanie do Sejmu to nie ucieczka z samorządu



Imiê
E-mail
Temat
Tre¶æ
Przepisz kod:

 

© 2003-2012 Nasze Po³oniny - Bieszczadzkie Czasopismo Regionalne

Wykonanie i administracja strony: JWK WebStudio