 |
 |
Pamiętam to miejsce jeszcze jako boisko szkolne. Odbywały się tam zawody sportowe, zdawano egzaminy na prawo jazdy. Zimą składowano zgarniany z ulic i chodników śnieg. W połowie lat sześćdziesiątych podjęto decyzje o przeznaczeniu części boiska na plac zabaw dla dzieci, czy jak to dawniej określano „ogródek jordanowski”. Na drugiej części przylicealnego boiska wybudowano w latach siedemdziesiątych budynek Urzędu Miasta. Różnego były koleje losu tego placu zabaw. Po początkowej euforii, z czasem uległ on znacznej dewastacji. Mimo to gdy tylko topił się śnieg zawsze ktoś z dziećmi na placu zabaw gościł. W tym roku dzieci mogą mieć powody do radości. Plac zabaw zmienił swoje oblicze na bardziej nowoczesne i bezpieczniejsze do zabawy. Miasto wygospodarowało pieniądze za które zamontowano nowy sprzęt do zabaw. To dobra decyzja bo sprawia radość najmłodszym. Dobrze, że nikt na razie nie pomyślał o tym by plac zabaw zlikwidować , a działkę sprzedać. Nie da się bowiem ukryć, że miejsce to jest chyba najdroższym w mieście.
|