Inwestycje to lokomotywa postępu. Celowe wydawanie pieniędzy to oszczędność. Zrównoważony i harmonijny, skierowany na potrzeby mieszkańców rozwój to, to o czym marzą mieszkańcy wielu gmin. Oszczędne i celowe wydawanie pieniędzy, przejrzyste procedury również tym marzeniom towarzyszą. Kiedy obserwuję inwestycyjne zmagania gminy Lutowiska przyznam szczerze że nie wiem o co chodzi.
Mieszkańcem gminy jestem od 1977 roku. To co się działo dawniej nie bardzo od nas zależało. Na ostatnie wydatki wpływ jednak mieliśmy, a przynajmniej tak myślę. Na pewno nie ma to nic wspólnego z oszczędnością. Wybudowany parking w Lutowiskach, najlepiej czuje się tam wiatr. Kosztował podobno około 850.000 zł. Sądzę, że te pieniądze rozwiązły by problem ujęć wody we wszystkich wsiach gminy które się z tym borykają. Być może w dalekiej przyszłości przedsięwzięcie to zaowocuje, jednak jak sądzę inwestycja ta powinna być którąś z kolei. Czy odpowiedziano sobie na pytanie „Dla kogo to wszystko?”. To jest badanie rynku.
Wiejski park w Lutowiskach. Lokalizacja i celowość inwestycji gwarantują, że popularność tego miejsca dorówna parkingowi. Jeżeli wybierzecie się tam kiedyś to szansa że spotkacie tam drugą osobę będzie taka jak na spotkanie z yeti. Nie wiem ile to ma kosztować (oby nie tyle co parking) ale można było pokusić się na realizację siłami wolontariatu. W wypadku sukcesu byłby to niewątpliwie sukces w wielu aspektach:
- mobilizacja lokalnej społeczności – ludzie bardziej cenią to co zrobią,
- władza dowartościowuje się – ma wpływ na społeczeństwo.
Taras widokowy nad Lutowiskami. Budowa tego parkingu ślimaczy się niebywale. Po zatrzymujących się na poboczach drogi samochodach sądzę że budowa parkingu w tym miejscu jest bardzo pożądana i poprawi bezpieczeństwo turystów i nasze. Zatrzymujące się za szczytem samochody podziwiających widoki turystów niebezpieczeństwo niewątpliwie stanowią. Jak jednak słyszałem żadnej działalności gospodarczej gmina w tym miejscu nie przewiduje, a nawet to że tarasem zainteresował się znajomy króliczka i gość pewien rzecz ma przejąć. Dziwi mnie to, chociaż może nie bardzo.
Sądzę że pieniądze przeznaczone na wiejski park można by przeznaczyć na utworzenie boisk sportowych i placów zabaw w wsiach naszej gminy, bo to bardziej służyłoby mieszkańcom, a parking widokowy wybudować, zagospodarować i tak jak parking widokowy na przełęczy utrzymać w rękach gminy. Byłoby to zrównoważone, harmonijne i skierowane na ludzi oszczędne działanie.
Podobno gminie bardzo brakuje pieniędzy. Nie wiem jednak czy kiedy zdycha się z głodu powinno się za ostatnie grosze pozłacać klamki. Źle jest kiedy oszczędność rozpoczyna się od ograniczania porcji zdrowego rozsądku.