Nasze POŁONINY - Bieszczadzkie Czasopismo Regionalne Artykuły Forum dyskusyjne Galerie Ogłoszenia 
Baza noclegowa   Baza gastronomiczna   Dyżury aptek   Rozkład jazdy autobusów   Plan miasta
Strona główna

Archiwum
Pisane w Bieszczadach
Szukaj w serwisie:
Redakcja

Kontakt

    Gazeta / moduły
    Serwis internetowy

    Baza noclegowa

Artyku³y » ~ Archiwum » [Nr 4/54] „Swoje wymarzone M”
Powiększ zdjęcie
O kłopotach mieszkaniowych w Ustrzykach Dolnych nie ma co mówić, gdyż gołym okiem widać, że budownictwo spółdzielcze i komunalne nie istnieje. Ostatnie dwa bloki przy zbiegu ulic 1 Maja i Rzecznej oddano do użytku na początku lat dziewięćdziesiątych. Od tamtej pory trwa w mieście całkowita stagnacja. Spółdzielnie mieszkaniowe okopały się na swoich pozycjach i jakoś tam trwają. O budownictwie komunalnym raczej też nie ma co marzyć. Miasto po prostu nie ma na to pieniędzy. W tej sytuacji jedynym chyba rozwiązaniem jest budowa mieszkań systemem deweloperskim. Co prawda nie najtańszym ale zabezpieczającym w niedalekiej przyszłości oddanie do użytku przynajmniej kilkudziesięciu mieszkań.
W dniu 12 kwietnia bieżącego roku doszło do zorganizowanego przez Urząd Miasta i Firmę PROHAN-BUD spotkania dotyczącego budowy bloku przy zbiegu ulic Gombrowicza i Łukasiewicza. Jak się okazało zainteresowanie tą inwestycją wśród mieszkańców jest bardzo duże. Jak poinformowali przedstawiciele PROHAN-BUD powstałby dwuklatkowy, czterokondygnacyjny blok na około dwadzieścia pięć mieszkań, z użytkowym poddaszem, balkonami i mieszkaniami o powierzchni od 37 m2 do 65 m2 , z pełnym węzłem sanitarnym, kompletną instalacją elektryczną i odgromową, telefoniczną, telewizji kablowej, domofonami, drogami dojazdowymi i płytą parkingową. Gdyby znaleźli się chętni budowa mogłaby już ruszyć w sierpniu, tak że jesienią przyszłego roku pierwsi lokatorzy mogliby wprowadzić się już do swoich mieszkań Tyle jeśli chodzi o same założenia techniczno – eksploatacyjne. Jak zwykle w takich inwestycjach problemy tkwią w szczegółach. Najistotniejsze są tutaj koszty. I tak podłączenie bloku do systemu cieplnego to kwota 120-140 tyś. złotych. Tak jak mówiłem budowa mogłaby już ruszyć w sierpniu gdyby Urząd Miasta przekazał pod budowę wspomniany już teren. Zakup działki i koszty związane z przygotowaniem dokumentacji to kolejna kwota 220 tyś. złotych. Całość inwestycji ma się zamknąć kwotą netto w wysokości około 3 mln. złotych. Będzie to 1200 m2 powierzchni użytkowej mieszkalnej. Koszt jednego metra kwadratowego ma wynieść w granicach 2520 złotych plus siedmioprocentowy podatek VAT. Koszt budowy budynku mógłby ulec zmniejszeniu nawet o trzydzieści procent gdyby znalazło się więcej chętnych i powstałby blok trzyklatkowy. Dobry początek został zrobiony. Są chętni i jest ich nawet sporo. Śmiem twierdzić, że wielu mieszkańców miasta nie wie jeszcze o możliwości uzyskania w ten sposób własnego „M”. W gestii władz miasta leży by informacja ta dotarła do jak największej rzeszy mieszkańców.

A.K.

[Nr 4/54] „Swoje wymarzone M”

» „Swoje wymarzone M”
A dla nowego dyrektora ZOZ jest mieszkanie,
za darmo tylko koszty, nie płaci wynajmu.
Wtedy gdy trzeba było mieszkanie dla lekarza, aby coś zaczęło się ruszać, wszyscy obiecywali, od burmistrza zacząwszy, co to miało niebyć. W końcu by nie mieszkać pod mostem sam kupił.
A teraz Dyrektor dostaje chatę, on nie musi wynajmować.
Zabawne co znaczy spadochroniarz z Warszawy. Ciekawe co obiecali za niego.
Dodano 31 Maja 2007 przez ~bieszczadnik

» „Swoje wymarzone M”
sprawdzimy czy to prawda- redakcja
Dodano 01 Czerwca 2007 przez ~redakcja



Imiê
E-mail
Temat
Tre¶æ
Przepisz kod:

 

© 2003-2012 Nasze Po³oniny - Bieszczadzkie Czasopismo Regionalne

Wykonanie i administracja strony: JWK WebStudio