Nasze POŁONINY - Bieszczadzkie Czasopismo Regionalne Artykuły Forum dyskusyjne Galerie Ogłoszenia 
Baza noclegowa   Baza gastronomiczna   Dyżury aptek   Rozkład jazdy autobusów   Plan miasta
Strona główna

Archiwum
Pisane w Bieszczadach
Szukaj w serwisie:
Redakcja

Kontakt

    Gazeta / moduły
    Serwis internetowy

    Baza noclegowa

Artyku³y » ~ Archiwum » [Nr 3/53] Nowy starosta- sprawy najważniejsze
Powiększ zdjęcie
Historia zmiany na stanowisku starosty bieszczadzkiego jej na tyle znana, że nie ma potrzeby wracać do niej na nowo. Mówiąc krótko, byłemu staroście Ewie Sudoł nie spodobał się pomysł BSS by jej zastępca został osobą na etacie. To było główną przyczyną rezygnacji Ewy Sudoł. Dziś jest już po wszystkim. Była Pani starosta została główną księgową w tym samym budynku , w którym mieści się starostwo, czyli w Nadleśnictwie Brzegi Dolne. Jej miejsce zajął Krzysztof Gąsior wybrany na tą funkcję głosami 11 radnych. Trzech radnych głosowało przeciw, jeden był nieobecny. Etatowym zastępcą wybrano Zygmunta Krasowskiego, zaś członkiem zarządu Tadeusza Kocura. Obaj otrzymali taką samą ilość głosów jak starosta. Władzę w starostwie bieszczadzkim przejęło więc „trzech tenorów” i jedno trzeba stwierdzić czeka ich sporo spraw do załatwienia.

Przenosiny siedziby

-Urzędowanie rozpocząłem od obejrzenia budynku przy ulicy Bełzkiej, który starostwo zakupiło od PAN- u. – mówi Krzysztof Gąsior- Skoro już wydaliśmy na ten zakup pieniądze nie może on stać pusty. Wprawdzie budynek potrzebuje sporych nakładów na remont, ale docelowo pozwoliłoby to zaoszczędzić sporo pieniędzy wydawanych do tej pory na czynsz.
W tej chwili starostwo płaci nadleśnictwu 15 tys. zł czynszu miesięcznie, co w skali roku daje sporą kwotę. Dlatego też starosta zlecił wydziałowi budownictwa starostwa przygotowanie projektu adaptacji budynku dla potrzeb starostwa. Na parterze znalazły by miejsce najbardziej oblegane wydziały starostwa, takie jak choćby wydział komunikacji. Rozpatrywany jest też pomysł przejęcia budynku po Nadleśnictwie, gdyby zgodziło się ono na zamianę lub gdyby wzorem innych miast postanowiło budować swoją siedzibę gdzieś na obrzeżach Ustrzyk. Tak, czy inaczej przenosiny do własnego budynku są konieczne ze względu na koszty i stanie się tak już w tym roku.

Utrzymanie szpitala- sprawa honoru dla starostwa

Przejęcie funkcji starosty przez Krzysztofa Gąsiora zbiegło się w czasie z gazetową aferą związaną z ustrzyckim szpitalem. Dlatego już w pierwszych dniach urzędowania starosta spotkał się z dyrektorem szpitala Robertem Roczniakiem. –Nie wierzę by dyrektorowi Roczniakowi nie zależało na poprawie kondycji szpitala. Jednak z rozmów jakie przeprowadziłem z kolegami starostami wynika jedno, to nie oni ale dyrektorzy szpitali w ich miastach dbają głównie o ich kondycję. Ja natomiast już na starcie musiałem zdecydować o zmianie projektu windy w szpitalu i o załatwieniu spraw finansowych związanych z jej budową.- twierdzi starosta. To nie wszystko, co trzeba zrobić by szpital trzymał standardy pozwalające mu znaleźć się ogólnokrajowej sieci. Po pierwsze, już piszemy wniosek na 5 mln zł. dofinansowywany w 85% na zmianę systemu ogrzewania. Szansą dla szpitala jest też jak najszybsze oddanie do użytku Oddziału Ratownictwa. Będzie to kosztować około 2 milionów, ale po uruchomieniu da szpitalowi 300 tys. zł. miesięcznego dofinansowania z NFZ, czyli zwróci koszty bardzo szybko. Kolejne dwa miliony pochłonie przebudowa sal operacyjnych. Niezbędna jest także druga winda za 500 tys. zł.- Kwoty te mogą szokować, ale wydatki te są niezbędne, by szpital mógł nie tylko prawidłowo, ale w ogóle działać-dodaje starosta-Rozmawiamy też z sąsiednimi starostwami by nie wchodzić sobie w drogę w tworzeniu nowych oddziałów i specjalności. Reasumując mogę powiedzieć, że szpital to dla mnie w tej kadencji sprawa newralgiczna.

Powiększ zdjęcie
Nie zapominam o oświacie

Jak na razie subwencja przekazywana starostwu na utrzymanie szkół była niewystarczająca. W roku 2006 starostwo dołożyło do szkół średnich nieco ponad 800 tys. zł. W tym roku takich środków przynajmniej na razie nie przewidziano. Nie oznacza to jednak, że szkoły zostaną zamknięte gdzieś w październiku, czy listopadzie. Starostwo będzie naciskać na oszczędzanie , ale też nie zostawi szkół z nieopłaconymi rachunkami za prąd, czy ogrzewanie. Okazuje się , że rozmowy przewodniczącego rady Piotra Korczaka i starosty w ministerstwie finansów mogą zaowocować przyznaniem kwoty 700 tys. zł. na remonty szkół , w tym na niezbędny już remont dachu w LO. Pamięta się też w starostwie o zmianie konstrukcji dachu nad BCKU.

Z inwestycjami gorzej

Zadłużenie powiatu jest spore bo wynosi ponad 10 mln zł., ale jest jeszcze bezpieczne bo do granicznej kwoty 60% budżetu jeszcze mu daleko. Rok 2007 będzie więc rokiem oszczędności. Chodzi o to by przestać zwiększać zadłużenie, a zacząć je powoli spłacać. Sprzyjać temu będzie też fakt, że wnioski o dofinansowanie składane w 2007 roku , będą rozpatrywane dopiero w trzecim kwartale, zaś ich realizacja będzie możliwa dopiero w przyszłym roku. Mowa tu o pieniądzach unijnych. O inne środki będzie można walczyć i starostwo będzie to robić. Rok bieżący będzie dużo skromniejszy jeśli chodzi o remonty i modernizację dróg. Jednak i tutaj będzie się też robić co tylko możliwe. Ciepła i prawie bezśnieżna zima pozwoliła zaoszczędzić sporo pieniędzy, które trzeba sensownie wydać.

Rewolucji nie będzie

Sporo zmian szykuje się w samym starostwie, nie zanosi się jednak na rewolucję. Najważniejszym jest przywrócenie należnej roli radnym i komisją rady. Do tej pory bywało z tym różnie. Dziś radny nie jest intruzem w starostwie. Każda uchwała jest konsultowana z komisjami problemowymi rady i opiniowana przez nie w czasie sesji. Co więcej nawet pewne projekty uchwał już w fazie wstępnej są konsultowane przez zarząd z radnymi. Przerobione zostaną też strony internetowe starostwa.
Jak więc widać zmiana na stanowisku starosty nie jest zmianą dla samej zmiany. Nowy zarząd chce sporo zmienić i jak widać pewne symptomy tych zmian już są zauważalne. Wypada mieć nadzieję, że priorytety jakie założył sobie nowy zarząd w tej kadencji mają szansę na realizację i nie będzie to jedynie kadencja przetrwania.

Wiesław Stebnicki Krzysztof Gąsior- ma 47 lat. jest absolwentem Akademii Rolniczej w Krakowie. Ojciec dwóch synów i córki. Dziadek dwóch wnuczek w wieku 7 i 3 lat.

[Nr 3/53] Nowy starosta- sprawy najważniejsze



Imiê
E-mail
Temat
Tre¶æ
Przepisz kod:

 

© 2003-2012 Nasze Po³oniny - Bieszczadzkie Czasopismo Regionalne

Wykonanie i administracja strony: JWK WebStudio