Nasze POŁONINY - Bieszczadzkie Czasopismo Regionalne Artykuły Forum dyskusyjne Galerie Ogłoszenia 
Baza noclegowa   Baza gastronomiczna   Dyżury aptek   Rozkład jazdy autobusów   Plan miasta
Strona główna

Archiwum
Pisane w Bieszczadach
Szukaj w serwisie:
Redakcja

Kontakt

    Gazeta / moduły
    Serwis internetowy

    Baza noclegowa
Baza noclegowa

Artyku³y » ~ Archiwum » [Nr 10/50] Szanowny Panie Ustrzycki!!!
Wybory na burmistrza Ustrzyk Dolnych zostały rozstrzygnięte już w pierwszej turze, bezapelacyjnym zwycięstwem pana Henryka Sułui pełniącego dotychczas tę funkcję. W pokonanym polu pozostała dwójka rywali, pani Alina Buzuk i pan Ryszard Urban. Rywali urzędującego burmistrza łączy jedna wspólna cecha oboje w swoim życiu zawodowym podlegali lub podlegają urzędowi burmistrza. Alina Buzuk odeszła ze stanowiska Dyrektora Międzyszkolnej Krytej Pływalni „Delfin” w okolicznościach, o których pisaliśmy na łamach „Naszych Połonin” a które miały niewiele wspólnego z elegancją, jakiej należałoby oczekiwać od osób sprawujących władzę. Myślałem, że był to odosobniony przypadek i byłem gotów uwierzyć w słowa burmistrza Sułui, że odejście pani Aliny Buzuk nie miało nic wspólnego z jej kandydowaniem do stanowiska burmistrza. Niestety, już w kilka dni po wyborach samorządowych z dnia 12 listopada bieżącego roku, pojawiła się w naszym mieście plotka, że pan Ryszard Urban zostanie zwolniony z pracy w odwecie za startowanie w wyborach samorządowych przeciwko swojemu zwierzchnikowi Henrykowi Sułui. Przyznaję, że w pierwszej chwili uznałem taką rzecz za absolutnie niemożliwą i całkowicie zmyśloną. Sprawdzenie tej wiadomości „u źródła” okazało się niemożliwe, bo Henryk Sułuja przebywał w tym czasie na urlopie wypoczynkowym a Ryszard Urban nie chciał o całej sprawie rozmawiać. Należało więc zasięgnąć informacji w innym miejscu. Udało mi się w końcu dowiedzieć, że do spotkania obu panów doszło w dniu 14 listopada, czyli w dwa dni po wyborach, w gabinecie burmistrza Sułui. Nikt, poza Ryszardem Urbanem i Henrykiem Sułują nie zna oficjalnie treści tej rozmowy, ale mój informator twierdzi ponad wszelką wątpliwość, że burmistrz Sułuja zarzucił swojemu podwładnemu nielojalność i stwierdził, że nie widzi dalszej możliwości współpracy. Polecił Ryszardowi Urbanowi, aby bezzwłocznie udał się na zaległy urlop wypoczynkowy, sugerując mu równocześnie rezygnację z zajmowanego stanowiska, nazywając to „zachowaniem z klasą”. Jeżeli ta relacja jest prawdziwa, to zachowanie burmistrza należy nazwać „zachowaniem bez klasy”. Nie wiem, czym było ono podyktowane. Może chęcią niezrozumiałego odwetu zwycięzcy, a może niekontrolowanymi emocjami wywołanymi zmęczeniem kampanią wyborczą. Zwolnienie Urbana wydaje się z wielu powodów niemożliwe. Po pierwsze dlatego, że został on wybrany do Rady Powiatu Bieszczadzkiego i bez zgody rady nie można podjąć takiej decyzji a jej uzyskanie nie będzie na pewno łatwe. Po drugie Ryszard Urban startował w wyborach z nominacji partii politycznej, która aktualnie sprawuje władzę w Rzeczpospolitej i takie zachowanie burmistrza byłoby niepolityczne. Po kolejne wreszcie, porządnie wykonuje swoją pracę i niełatwo będzie przekonać Sąd Pracy o tym, że zwolnienie nie ma charakteru zemsty politycznej.
Minęło ledwie kilka dni a wśród mieszkańców Ustrzyk pojawiła się następna plotka o odwetowych, powyborczych działaniach,magistratu. Tym razem przedmiotem odwetu miał być Jacek Łeszega kierujący Bieszczadzkim Centrum Informacji i Promocji. On również odważył się kandydować do Rady Powiatu Bieszczadzkiego z listy Prawa i Sprawiedliwości. W kilka dni po wyborach otrzymał karę nagany za obelżywe słowa, jakie miał podobno wypowiedzieć do zastępcy burmistrza pana Krzysztofa Gąsiora w czasie rozmowy odbytej trzy tygodnie wcześniej. W trzy dni późnej Urząd Miejski rozpoczął „planową” kontrolę kierowanej przez niego placówki. Sprawdzenie tej informacji okazało się również niemożliwe. Mój redakcyjny kolega usiłował porozmawiać w tej sprawie z panem Łeszegą, ale spotkał się ze zdecydowaną odmową oraz z prośbą o niezajmowanie się tą sprawą. Potwierdził jedynie fakt otrzymania nagany i poinformował, że od decyzji burmistrza nie będzie się odwoływał. Można tyko domyślić się powodów, jakie kierowały Ryszardem Urbanem i Jackiem Łeszegą, kiedy odmawiali udzielania informacji i mimo widocznego rozgoryczenia, prosili wręcz o niezajmowanie się tą sprawą przez „Nasze Połoniny”. Powodem tym jest strach przed utratą pracy, której w naszym mieście brakuje i nie łatwo jest zaleźć firmę niezależną od magistratu. Obaj mają na utrzymaniu rodziny i chcą spokojnie żyć i pracować, dlatego trudno jest dziwić się ich postępowaniu. Na usta ciśnie się pytanie, dlaczego tak dzieje się w kraju, którego system prawny winien chronić obywateli przed mściwymi działaniami władzy? Myślę, że tak właśnie jest i że obaj panowie nie stracą pracy a całe zawirowanie wokół nich okaże się tylko jednym wielkim nieporozumieniem lub obrzydliwą plotką, którą ktoś rozpowszechnia, chcąc dokuczyć burmistrzowi i kierowanemu przez niego Urzędowi Miejskiemu. O złośliwości niektórych przeciwników burmistrza świadczy, zdecydowanie mijająca się z prawdą, fraszka rozpowszechniana na terenie naszego miasta „Kto nie wielbi Henia, tego Henio zmienia”. Wierzę, że tak właśnie się stanie i za kilka tygodni wszyscy zapomną o całej sprawie.


Pozostaję z szacunkiem
Ambroży Optymista

[Nr 10/50] Szanowny Panie Ustrzycki!!!



Imiê
E-mail
Temat
Tre¶æ
Przepisz kod:

 

© 2003-2012 Nasze Po³oniny - Bieszczadzkie Czasopismo Regionalne

Wykonanie i administracja strony: JWK WebStudio