|
|

 |
Artyku³y » ~ Archiwum » [19/112] Minął kolejny rok |
Koniec każdego roku to okres podsumowań. Jest to czas kiedy zastanawiamy się nad bilansem naszych dokonań, tych indywidualnych i tych zbiorowych. Co udało się nam z tego co sobie założyliśmy zrealizować, co pozostało tylko w sferze pobożnych życzeń. Przeważnie takie nasze oceny są bardzo subiektywne przez co nie do końca oddające czy też pokazujące stan faktyczny i czynniki, które się nań złożyły. Ale mniejsza o to. Ważne jest, że taki „rachunek sumienia” chce nam się robić i że chęć „poprawy” przynajmniej deklaratywnie jest tutaj widoczna. Upływający rok nawet tutaj na szczeblu dwóch bieszczadzkich powiatów, kilkudziesięciotysięcznej społeczności obfitował w wiele wydarzeń i sytuacji – pisaliśmy o nich na bieżąco – które wymagały od nas ocen lub komentarzy. Nie zawsze i nie wszystkim się one podobały lub przypadały do gustu. Zdaję sobie sprawę z tego, że profil gazety nie musi odpowiadać wszystkim i z tego tytułu na tych, którzy „Połonin” nie czytają obrażać się nie mam zamiaru. Cieszy mnie natomiast to, ze przybywa nam nowych czytelników, którzy podzielają nasz punkt widzenia. Jest to o tyle ważne, że ich spostrzeżenia i sugestie czy uwagi mają niemały wpływ na kształt i profil gazety. Czyli krótko mówiąc czytelnicy niejako bezwiednie stają się współautorami pisma o co gazecie zawsze chodziło. Był okres kiedy „Połoniny” starano się zaszufladkować do jakiejś bliżej nieokreślonej niszy pism lokalnych co miało skutkować wyeliminowaniem jej z lokalnego rynku prasowego. Z satysfakcją muszę odnotować, że zabiegi te okazały się bezskuteczne. Jedyna w tej części Podkarpacia prywatna gazeta ma się całkiem dobrze, prognozowane perspektywy są coraz lepsze i co najważniejsze sięga po nią coraz więcej czytelników. Dopóki oni będą o los gazety jestem spokojny.
Andrzej Kotowicz
|
|
 |
[19/112] Minął kolejny rok |
|
|