|
|

 |
Artyku³y » ~ Archiwum » [19/112] Radni powiatowi chcą powrotu pociągu |
Ostatnia sesję Rady Powiatu Bieszczadzkiego zdominowała sprawa zawieszenia ruchu na linii kolejowej Zagórz-Chyrów.
 |
W sprawie tej burmistrz Ustrzyk Dolnych Henryk Sułuja i starosta Bieszczadzki Krzysztof Gąsior wystosowali pismo do Ministra Infrastruktury Cezarego Grabarczyka o następującej treści: „Wobec pojawiających się informacji o zamiarze zlikwidowania bądź zawieszenia połączenia kolejowego Zagórz- Chyrów składamy stanowczy protest przeciwko takiej decyzji. Zawieszenie przewozów pasażerskich na tym odcinku doprowadzi do całkowitej likwidacji transportu kolejowego we wschodniej części województwa podkarpackiego, a zarazem do zamknięcia kolejowego przejścia granicznego Krościenko- Chyrów. Funkcjonujące od 1994 r. kolejowe przejście graniczne Krościenko- Chyrów stanowi trwały element systemu połączeń międzynarodowych Słowacja- Polska- Ukraina, a jednocześnie jest jedynym tego typu przejściem polsko- ukraińskim na południe od przejścia Medyka- Mościska, otwierając najkrótszą drogę kolejową z Polski do Rumunii, Bułgarii i innych krajów bałkańskich. Władze samorządowe po obydwu stronach polsko- ukraińskiej granicy od chwili uruchomienia przejścia czynią starania o poszerzenie funkcji o przewozy towarowe. Celem tych zabiegów jest zniesienie barier formalnych dla rozwoju zwykłej współpracy, przede wszystkim gospodarczej, a tym samym zwiększenie rentowności linii… W świetle powyższego wnosimy o podjęcie działań zmierzających do zweryfikowania ewentualnej decyzji Zarządu Przewozów Regionalnych o stałym zawieszeniu połączenia kolejowego Krościenko- Chyrów, ponieważ wprowadzenie jej w życie przyniesie wielce negatywne skutki zarówno obecnie jak i w nieodległej przyszłości, szczególnie w czasie gdy Ukraina i Polska czynią przygotowania do EURO 2012.”
Rada Powiatu Bieszczadzkiego zajęła jednogłośnie stanowisko w który stanowczo sprzeciwia się stałemu zawieszeniu kursowania pociągów komunikacji przygranicznej relacji Jasło- Chyrów- Jasło i Ustrzyki Dolne- Chyrów- Ustrzyki Dolne.
Jak się jednak okazało protest ten nie wywarł na osobach do których był większego wrażenia i połączenie te nie znalazło się w nowym rozkładzie jazdy PKP Przewozy Regionalne. Spółka podlega bezpośrednio Marszałkowi Województwa Podkarpackiego, a ten nie widzi potrzeby utrzymywania tej linii. Tak prawdę mówiąc w formie jaką miała ta linia kolejowa ostatnio, nikt nie widzi potrzeby jej istnienia.
 |
Kumulowała ona jedynie straty i to dość wysokie. Bowiem do dopłat do przewozów dochodziły jeszcze spore kwoty przeznaczane na remont wagonów demolowanych systematycznie przez przemytników papierosów. Przewozy Regionalne miały pretensje do celników, ze również niszczą wagony, natomiast same nie zabezpieczały się przed tym procederem w żaden sensowny sposób. Znaleziono pieniądze na utrzymanie odcinków z Rzeszowa do Jasła oraz z Jasła do Zagórza. Ustrzyki wypadły z tej gry najprawdopodobniej na trwałe.
Starosta Bieszczadzki zaproponował by przez jakiś czas pociąg ten kontrolowali SOK-iści, ale kolej tłumaczy to tym, że mogą oni pilnować pociągu tylko do granicy, zaś wiadomo że najmocniejsze rozkręcanie wagonów ma miejsce po ukraińskiej stronie.
Na zachodzie Polski oraz na północy wznawia się ruch na lokalnych trasach kolejowych. Często robią to prywatni inwestorzy bo oni są reformowalni i wiedzą, ze to niezły interes. PKP ustaliły sieć przystanków jeszcze za czasów Franciszka Józefa i do tej pory nic w tej sieci nie zmieniły. Pociągi- choćby na trasie z Zagórza do Krościenka zatrzymywały się na całkowitym odludzi, a omijały gęsto zamieszkane osiedla. Nie dziw więc , ze przegrały walkę z autobusami i prywatnymi samochodami. Tymczasem wiadomym jest, że to najtańsza i najwygodniejsza forma podróżowania. Prędzej czy później ktoś ponownie uruchomi ruch kolejowy na tej linii. Szkoda tylko tego, że przez ten czas degradacji ulegną szyny i cała kolejowa infrastruktura. By linię uruchomić trzeba będzie ponownie wyłożyć duże pieniądze. O tym w jak nierealnym świecie żyje w dalszym ciągu kolej świadczy fakt uruchomienie połączenia Lublina z Zagórzem. Z całym szacunkiem dla kolejarskiego miasteczka, ale jeśli już ktoś z tej linii skorzysta to raczej po to by dojechać do Sanoka, Leska , Polańczyka ,Ustrzyk. Nic by się więc nie stało gdyby pociąg ten do Ustrzyk dojeżdżał i wracał do stacji docelowej w Zagórzu. Jednak kolej woli kasę oddać konkurencji czyli autobusom. Dopóki jakiś grom nie padnie na dyrekcję tej instytucji to kolej w dalszym ciągu będzie kumulować długi, a jedynym remedium dla geniuszy nią kierujących będzie likwidowanie kolejnych tras.
Wiesław Stebnicki
|
|
 |
[19/112] Radni powiatowi chcą powrotu pociągu |
| » [19/112] Radni powiatowi chcą
powrotu pociągu |
| Przewozy Regionalne miały
pretensje do celników, ze
również niszczą wagony,i tu
się zgodzę w tym. Celnikom
zależało na tym aby zamknąc
linię. To ekipa która nie
lubi pracy wystarczy
przejechać sie na UA i
postać w kolejce wracając i
obserwując ich pracę. Ze
strony szefostwa brak nadzoru
i robią co chcą. |
| Dodano 11 Stycznia 2011 przez ~edward |
|
|
|