Nasze POŁONINY - Bieszczadzkie Czasopismo Regionalne Artykuły Forum dyskusyjne Galerie Ogłoszenia 
Baza noclegowa   Baza gastronomiczna   Dyżury aptek   Rozkład jazdy autobusów   Plan miasta
Strona główna

Archiwum
Pisane w Bieszczadach
Szukaj w serwisie:
Redakcja

Kontakt

    Gazeta / moduły
    Serwis internetowy

    Baza noclegowa

Artyku³y » ~ Archiwum » [15/108] „Velo Carpathica"- Supermaraton Szosowy
W dniach 17 – 19 września 2010 roku Bieszczadzkie Towarzystwo Cyklistów z Ustrzyk Dolnych wspólnie z Bicyklową Skupiną "Kostitras" ze słowackiego Preszowa zorganizowało, w ramach cyklu „Road Maraton”, supermaraton szosowy „Velo Carpathica". Kolarskie maratony szosowe dla amatorów stają się powoli bieszczadzką codziennością. W ubiegłym roku odbył się maraton Green Cyklo Bies 2009 z metą w Polańczyku i pozytywne doświadczenia tej imprezy sprawiły, że organizatorzy postanowili kontynuować ten świetny pomysł maratońskiej próby kolarskiej dla prawdziwych amatorów bez sportowej licencji. Tym razem była to pierwsza próba sił polsko - słowackich stowarzyszeń rowerowych w organizacji międzynarodowego maratonu rowerowego na terenie Międzynarodowego Rezerwatu Biosfery Karpaty Wschodnie. Zgodnie z regulaminem jedynym warunkiem uczestnictwa w imprezie było posiadanie tradycyjnego roweru o średnicy kół minimum 26". Zawodnicy zaczęli zjeżdżać się do Sanoka, gdzie zaplanowano start i metę maratonu, już w piątek 17 września a sam maraton odbył się w sobotę 18 września.


Dla uczestników przewidziano dwie trasy, w zależności od wieku i płci. Główna trasa maratonu, licząca 176 kilometrów, prowadziła z Sanoka przez Zagórz i Komańczę do polsko-słowackiego przejścia granicznego w Radoszycach, aby następnie po przejechaniu słowackiego odcinka prowadzącego przez Medzilaborce, Krasny Bród, Makovce i Krajną Polanę, powrócić na terytorium Rzeczpospolitej poprzez przejście graniczne w Barwinku. Dalsza trasa maratonu została wyznaczona przez Jaśliska, Wisłok Wielki i Komańczę do mety w Sanoku. Trasa krótsza, o długości 76 kilometrów, prowadziła częścią tego samego szlaku, ze startu w słowackich Medzilaborcach. Start na obu trasach odbył się o godzinie 9.00, w Sanoku przed obiektami MOSiR-u przy ulicy Królowej Bony a w Medzilaborcach przed miejscowym hotelem. Najszybciej całą trasę przejechał Damian Demkowicz(kat. A) z Zagórza, który trasę 176 km pokonał ze średnią prędkością 32,76 km/h. O wyrównanej rywalizacji świadczy fakt, że kolejnych czterech zawodników dzieliła od najszybszego mniej niż jedna minuta, a byli to: Janusz Głowacki(Kat. C), Piotr Dębiec(Kat. A), Mirosław Sólnica(Kat. B), i Marcin Musiałowski(Kat. B). Kategorie oznaczają wiek zawodników: kategoria A do 30 lat, kategoria B od 31 do 40 a kategoria C od 41 do 50 lat. Na uwagę zasługuje więc wynik Janusza Głowackiego z Domaradza, który do młodszego o kilkanaście lat Damiana Demkowicza stracił niespełna 21 sekund. W czasie, gdy „dorośli” amatorzy dzielnie mierzyli się z bieszczadzkimi podjazdami, na terenie sanockiego toru lodowego „Błonie” prezentowali swoje kolarskie umiejętności odrobinę młodsi adepci kolarstwa.


Warunkiem uczestnictwa w imprezie towarzyszącej o wdzięcznej nazwie „Mini Velo Carpathica" był wiek do lat dwunastu. Łącznie w imprezie uczestniczyło około 200 osób i co szczególnie warte podkreślenia, opinie o organizatorach były wyłącznie pozytywne. Jeden z uczestników, Marek Zdanowicz z Gliwic stwierdził: „Kolarstwo uprawiam się od 7 lat. Uczestniczyłem w ponad stu imprezach kolarskich typu: wyścigi, maratony i czasówki nie tylko w Polsce, ale także w Czechach i na Słowacji. Maraton w Sanoku uważam za najlepszą imprezę, na jakiej byłem. Organizacja, atmosfera, oznakowanie trasy, jakość dróg (po Polskiej stronie), bufety były bez zarzutów. Zauroczył mnie Sanok pod każdym względem. Gościnność organizatorów wręcz zdeklasowała wszystkie imprezy tego typu, w których uczestniczyłem. Wielkie Dzięki”. Bardzo ujęła mnie szczerość wypowiedzi innego uczestnika: „Gratulacje dla organizatorów za bardzo udaną imprezę. Trasa wymagająca i dająca w kość, ale po to przyjechaliśmy, zaplecze socjalno - bytowe rewelacyjne. Miejsce niestety bez zmian - jak byłem ostatni przed rokiem tak byłem ostatni wczoraj....... i pewnie będę ostatni za rok”. No cóż, całą imprezę można krótko posumować słowami: Kto nie był, niech żałuje!
Jak podkreślił w rozmowie ze mną prezes Bieszczadzkiego Towarzystwa Cyklistów Krzysztof Plamowski zorganizowanie imprezy było możliwe przede wszystkim dzięki temu, że projekt „Velo Carpathica", wspólne przedsięwzięcie dwóch zaprzyjaźnionych organizacji cyklistów z Ustrzyk Dolnych i Preszowa, jest współfinansowany był przez Unię Europejską z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego oraz budżet państwa za pośrednictwem Euroregionu Karpackiego w ramach Programu Współpracy Transgranicznej Rzeczpospolita Polska – Republika Słowacka 2007 - 2013”. Gratulując organizatorom, chciałbym coś zasugerować na przyszłość. Ponieważ Międzynarodowy Rezerwat Biosfery Karpaty Wschodnie, przez który prowadziła trasa tegorocznego maratonu, położony jest na terenie trzech państw i obejmuje swoim obszarem trzy parki narodowe: „Bieszczadzki Park Narodowy” w Polsce, „Park Narodowy Połoniny” na Słowacji oraz „Użański Park Narodowy” na Ukrainie, może warto zastanowić się na możliwością rozszerzenia przyszłorocznego maratonu o etap po ukraińskich drogach. Zdaję sobie sprawę z licznych trudności, ale popularyzacja tej formy spędzania wolnego czasu wśród Ukraińców oraz możliwość pokazania przepięknych ukraińskich Bieszczadów a przy okazji zaliczenia podjazdu na Przełęcz Użocką, warta jest wysiłku.

Marek Prorok

[15/108] „Velo Carpathica"- Supermaraton Szosowy



Imiê
E-mail
Temat
Tre¶æ
Przepisz kod:

 

© 2003-2012 Nasze Po³oniny - Bieszczadzkie Czasopismo Regionalne

Wykonanie i administracja strony: JWK WebStudio